Żużel. Decyzja zapadła z dnia na dzień! Kamil Brzozowski zdradza kulisy zwolnienia
Kamil Brzozowski o odejściu z TŻ Ostrovii Ostrów i dramacie kontuzji w sezonie 2025
Kamil Brzozowski jeszcze do niedawna był trenerem TŻ Ostrovii Ostrów. Sezon żużlowy 2025 był dla niego bardzo trudny. Cały sezon klub miał problem z kontuzjami. Ostatecznie skończyli na szóstym miejscu, pokonując w fazie Play-down zespół z Łodzi. Po sezonie świat żużlowy obiegła informacja o rozstaniu się Kamila z klubem z Ostrowa. W wywiadzie dla Tygodnika Żużlowego wyjaśnia on szczegóły tego pożegnania. Tłumaczy, że strony się ze sobą nie pokłócili i nikt nie żywi urazy do nikogo. Mówi również o tym, że to on podjął decyzję o odejściu.
– Nikt z nikim się nie kłócił. Przecież każdy jest dorosły i ma prawo do swojego zdania. Po prostu odbyliśmy rozmowę, która skończyła się tak, jak się skończyła. Nikt do nikogo nie żywi urazy, bo z jakiej racji miałoby tak być? Ja podjąłem decyzję i odszedłem. Klub z kolei szybko znalazł zastępstwo, a prawda jest taka, że nie ma ludzi niezastąpionych.
Żużel. Lider Wilków Krosno był o krok od powrotu do macierzystego klubu!
Kamil podpowiedział również, że ta decyzja zapadła tak naprawdę z dnia na dzień. Zrobił to razem z Kacprem Gomólskim. Poza tym nie chce on więcej wypowiadać się na ten temat. Mówi, że to już zamknięty temat i proponuje aby każdy skupił się teraz na sobie, gdyż zbliża się już sezon żużlowy.
– Nie chcę już rozdrapywać tych ran. Można powiedzieć, że zdecydowaliśmy tak z dnia na dzień, bo wcześniej nikt się tego nie spodziewał. Dla mnie to jednak już temat zamknięty, nie ma sensu odgrzewać tego kotleta. Niech teraz każdy skupi się na sobie. Za chwilę rozpocznie się sezon. Mamy przed sobą nowe, inne cele.
Żużel. Zmarzlik mówi o konfliktach w kadrze Polski. „Naprawdę tak jest”
Poruszono także wątek poprzedniego sezonu. Bardzo pechowego sezonu pod kontem kontuzji. Od samego początku do końca drużyna z Ostrowa borykała się się z kontuzjami. Tylko Filip Seniuk i Paweł Sitek przejechali cały sezon bez kontuzji. Cała reszta z biegiem sezonu niestety doznawała kontuzji. Były trener przyznaje, że po tak trudnym sezonie trzeba odpocząć psychicznie.
–Zaczęło się już w marcu od Norberta Krakowiaka. Bez żadnego upadku wypadł mu ten nieszczęsny bark. Zerwał mu się łańcuszek, rękę szarpnęło i bark wypadł… Później wszystko zaczęło się sypać, jak domek z kart, Luke Becker, Oli Berntzon, Fredka Jakobsen, Tobiasz Potasznik… Jeszcze na sam koniec rozgrywek, tydzień przed najważniejszym meczem z Orłem Łódź Grzegorz Walasek na treningu miał defekt motocykla i upadł. Był to bardzo pechowy sezon.
–Po czymś takim może trzeba trochę odpocząć psychicznie. […] Chyba tylko Filip Seniuk i Paweł Sitek przejechali wszystko bez kontuzji. Gracjan Szostak na początku rozgrywek uderzył dosyć mocno głową i mówiłem, że trochę chodził tyłem do przodu. Nikodem Łuczak złamał rękę, a Jakub Urban obojczyk. Kontuzję ominęły jeszcze Andersa Rowe. Doszedł, dużo nie jeździł, ale skończył sezon cało i zdrowo.



- Żużel. PGE Ekstraliga 2026 – to oni stracą najwięcej? Te dane biją na alarm [Analiza]
- Żużel. Speedway Kraków przed wielką decyzją. Pedersen i sponsor na finiszu rozmów
- Żużel. Gwiazdy i faworyci potwierdzeni w 76. Memoriale im. Alfreda Smoczyka
- Żużel. Faworyci PGE Ekstraligi wskazani, ale ta przepaść może być złudna
- Żużel. Solidny zastrzyk dla Motoru Lublin! Miasto podjęło decyzję