Żużel. Kai Huckenbeck o przyznaniu dzikiej karty na Grand Prix 2025 „Nie spodziewałem się tego”
Żużel. Kai Huckenbeck o przyznaniu dzikiej karty na Grand Prix 2025 „Nie spodziewałem się tego”
Kai Huckenbeck w tym roku debiutował w cyklu Grand Prix jako stały uczestnik. Początek był naprawdę obiecujący, dwa razy Niemiec zameldował się w półfinale, ale podczas turnieju w Warszawie właśnie na tym etapie zawodów zanotował groźny upadek, po którym wycofał się z powtórki. Od tego czasu zawodnik Polonii Bydgoszcz nie notował już tak dobrych występów i ostatecznie zakończył sezon na dwunastym miejscu w klasyfikacji generalnej.
– Jeśli mam być szczery, to nie spodziewałem się tego. Myślałem, że dostanę miejsce jako rezerwowy, ale nie „dziką kartę”. Rozmawiałem o tym z Philem Morrisem, który wyjaśnił mi kilka rzeczy, dlaczego to do mnie trafiło jedno z tych miejsc. Przyznał, że widział, jak walczyłem przez cały sezon i nawet jeśli wyniki nie były takie, jakich się spodziewałem, to widział we mnie walkę. I to było ważne. – przyznał
Myślę, że przyszły sezon będzie, może nie tyle łatwiejszy, ile spokojniejszy, a i ja będę bardziej rozluźniony. Poznałem tory, na których nigdy nie byłem, a co za tym idzie, mam wiedzę o ustawieniach. – twierdzi Kai Huckenbeck dla Speedway Star
Po ogłoszeniu przez organizatorów przepustek do cyklu indywidualnych mistrzostw świata na sezon 2025 zrobiło się głośno o tym w polskich mediach, gdzie oczywiście zawrzało po tym jak zabrakło wśród nominowanych choćby jednego z polskich zawodników, powinien to być ktoś z dwójki Patryk Dudek i Maciej Janowski, ale znaleźli się tam właśnie Kai Huckenbeck czy Jan Kvech.
-Szczerze mówiąc, to nawet nie czytam tych komentarzy. Jak powiedziałem, nie można zadowolić wszystkich. Nawet mnie to nie obchodzi. – powiedział.


- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii