Żużel. Kacper Grzelak odsłania kulisy rynku U-24. „Dziś jest trudniej niż jeszcze rok temu”
Kacper Grzelak o rynku transferowym U-24, rozmowach z klubami i nowej rzeczywistości po sezonie
Kacper Grzelak w wywiadzie dla “Tygodnika Żużlowego” wspominał o rozmowach kontraktowych, które powadził z klubami, pozycji U-24 oraz o rozstaniu z Wybrzeżem Gdańsk.
Grzelak przyznaje, że długo rozmawiał z różnymi klubami, nie tylko z tarnowskimi jaskółkami jednak to z małopolskim klubem doszedł do porozumienia i zdecydował się reprezentować ichnie barwy.“ Jestem zadowolony i myślę, że klub również. Po sezonie ocenimy, czy była to dobra decyzja, ale mam nadzieję, że na koniec moja opinia się nie zmieni” – podkreśla.
Zawodnik wciąż jednak mieści się w kategorii U-24, a dodatkowo jest krajowym żużlowcem, co jeszcze do niedawna czyniło go bardzo atrakcyjnym na rynku transferowym ze względu na deficyt zawodników na tej pozycji. Jak sam zauważa, sytuacja nieco się jednak zmieniła. Wyznaje, że były propozycje, ale pojawili się nowi zawodnicy, którzy zakończyli wiek juniora, jak Kacper Łobodziński czy Oliver Buszkiewicz, doszli też kolejni obcokrajowcy, co nie poprawia sytuacji. ”Wydaje mi się, że wcześniej było trochę łatwiej, teraz konkurencja jest większa.”- dodaje 22 – latek.
Jeśli chodzi o aspekt rozstania z wybrzeżem, były zawodnik klubu wyjaśnia krótko i na temat – “(…) Były wstępne, krótkie rozmowy. Po nieudanym finale długo panowała cisza. Wszyscy liczyli na awans, a przegraliśmy z Polonią Piła. Później temat jeszcze wrócił, ale zabrakło konkretów ze strony klubu.”
Unia Tarnów w ostatnich miesiącach była często wymieniana w kontekście problemów finansowych, jednak Grzelak nie miał obaw przed podpisaniem kontraktu. ”– W klubie pojawili się nowi ludzie, nowy zarząd. Przedstawiono mi strategię i plan odbudowy tarnowskiego żużla. Nie widziałem powodów do niepokoju ” -zaznacza. Dodaje też, że rozmowy z tarnowskim klubem rozpoczęły się od kontaktu z trenerem Stanisławem Burzą, co zapoczątkowało dalsze negocjacje.
Żużel. Terminarz PGE Ekstraligi 2026. Dziś losowanie terminarza
Żużel. Jarosław Hampel nie owija w bawełnę. Tak ocenia Polskę przed finałem DPŚ w Warszawie
Zawodnik zabrał również głos w sprawie pojawiających się informacji o zaległościach finansowych w Wybrzeżu Gdańsk. “– W moim przypadku wszystko jest rozliczone. Podziękowaliśmy sobie za sezon i nie mogę powiedzieć złego słowa o klubie. Z przyjemnością wrócę do Gdańska na mecz ligowy” – deklaruje.
W minionym sezonie zawodnik startował w trzech ligach: w Krajowej Lidze Żużlowej w Gdańsku, w Ekstralidze U-24 w Toruniu oraz w lidze szwedzkiej. Na przyszły rok priorytetem pozostaje dla niego regularna jazda. Kacper przyznaje, że zależało mu na znalezieniu klubu w Polsce i to było dla niego priorytetowe. Dodaje również, że nadal szuka klubu jednak tym razem za granicą, aby mieć jak najwięcej okazji do startów. ”Na ten moment nic nie jest podpisane, więc nie mogę zdradzać szczegółów” – kończy Grzelak.



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane