Jason Doyle z potwierdzoną kontuzją! Fatalne wieści dla Włókniarza Częstochowa
Jason Doyle z kolejnym upadkiem! Czy tym razem Włókniarz Częstochowa faktycznie straci swojego lidera na dłużej?
Jeszcze w niedzielne przedpołudnie nie mogliśmy wyjść z podziwu, że poobijany Jason Doyle wystartuje w meczu ze Stelmet Falubazem Zielona Góra. Niestety po groźnym upadku w GP Warszawy, Australijczyk nie uniknął niebezpiecznego zdarzenia w swoich kolejnych zawodach.
Mimo tego, że upadek nie wyglądał groźnie, każdy kontakt z torem doświadczonego lidera Krono-Plast Włókniarza Częstochowa jest niezwykle bolesny i niebezpieczny. Te słowa potwierdziły się w starciu z „Myszami”, kiedy tuż po stosunkowo łagodnym upadku Australijczyk wyraźnie cierpiał i dość długo leżał na torze. Do 39-latka wyjechała karetka a cała procedura trwała naprawdę długo.
Do zdarzenia doszło w wyścigu czternastym, gdy Rasmus Jensen przeprowadzał atak na Doyle’a, próbując wyprzedzić go na prostej startowej. Manewr nie przebiegł jednak bezkontaktowo, przez co Jason zapoznał się z częstochowską nawierzchnią. Winnym kolizji ostatecznie został uznany Duńczyk, który ze względu na wykluczenie nie pojawił się w powtórce biegu.
Koniec końców jeździec drużyny gospodarzy opuścił tor w karetce. Pierwsze i potwierdzona kontuzja, to odnowienie się urazu biodra. Niedawno częstochowski klub przekazał oficjalne wieści, które potwierdziły wcześniejsze doniesienia. W związku z tym Jason Doyle tym razem prawdopodobnie odpocznie od ścigania, co jest fatalną informacją dla kibiców Włókniarza.



- Żużel. Wybrzeże Gdańsk ma nowego kapitana. Duńczyk przejmuje odpowiedzialność
- Żużel. Wiktor Jasiński o wyborze Polonii Piła! „to była decyzja kluczowa”
- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy nabiera mocy. Kolejne znane nazwiska na liście
- Żużel. Utknął w martwym punkcie? Młody żużlowiec czeka na telefon i nie chce iść na kompromisy
- Żużel. Tym razem się uda? Ultrapur Start Gniezno chce walczyć o jak najlepszy wynik?