Żużel. Jason Doyle opuścił Ekstraligę! Cellfast Wilki Krosno z zaskakującym transferem mistrza świata
Jason Doyle żegna się z PGE Ekstraligą i wybiera Cellfast Wilki Krosno! Sensacyjny transfer mistrza świata ma być kluczem do awansu i nowym początkiem kariery Australijczyka
To jeden z największych transferów tej zimy. Jason Doyle, mistrz świata z 2017 roku i jeden z najbardziej rozpoznawalnych zawodników PGE Ekstraligi, zdecydował się na nieoczekiwany krok. Australijczyk żegna się z najwyższą klasą rozgrywkową w Polsce i podpisuje dwuletni kontrakt z Cellfast Wilkami Krosno, klubem z Metalkas 2. Ekstraligi.
Dla wielu kibiców to prawdziwa sensacja. Doyle był przez lata pewnym punktem w swoich drużynach, gwarantem punktów i jednym z najbardziej solidnych żużlowców w całej lidze. Tymczasem zdecydował się na ruch, który można określić jako „krok w bok” — zamiast walczyć o medale, postawił na projekt ambitnego klubu z Podkarpacia.
Nowy rozdział pod Jasłem
Jak ustalili dziennikarze sportowi, Wilki Krosno od kilku tygodni prowadziły rozmowy z Doylem, a celem było ściągnięcie do klubu prawdziwej gwiazdy, która pociągnie zespół w walce o awans do PGE Ekstraligi. Umowa ma obowiązywać przez dwa sezony i jest jednym z najbardziej ambitnych ruchów transferowych w historii drużyny.
– Chcemy pokazać, że Krosno potrafi myśleć odważnie i budować przyszłość na solidnych fundamentach – mówi osoba z klubu.
Sam zawodnik także nie kryje entuzjazmu. Jak przekazał jego obóz, Doyle był zmęczony ciągłą presją i gonitwą po wynikach. W Krośnie ma być liderem, który nie tylko zdobywa punkty, ale także pomaga młodszym zawodnikom. – Chcę mieć wpływ na drużynę i tworzyć coś większego – miał powiedzieć Australijczyk podczas rozmów z działaczami.
Żużel. 10 momentów sezonu żużlowego 2025, które zapamiętamy na długo
Żużel. Falubaz stawia na Lebedevsa! „Nie będę częścią biznesu, tylko prawdziwego sportu”
Zaskoczenie w Ekstralidze
Decyzja Doyle’a odbiła się szerokim echem w środowisku. Wielu ekspertów przyznaje, że strata takiego zawodnika to spory cios dla PGE Ekstraligi. W czasach, gdy liga uchodzi za najmocniejszą na świecie, mało kto spodziewał się, że mistrz świata zdecyduje się zejść poziom niżej.
Niektórzy zwracają jednak uwagę, że to może być przemyślany ruch. Wiek, mniejsze obciążenie, lepszy balans między sportem a życiem prywatnym – wszystko to mogło mieć wpływ na decyzję. Doyle od lat powtarzał, że żużel to nie tylko punkty, ale też emocje i radość z jazdy. Być może w Krośnie właśnie to chce odzyskać.
Statystyki i forma nadal imponujące
W minionym sezonie 2025 Doyle wystąpił w 15 meczach Ekstraligi, notując 81 startów, w których zdobył 160 punktów i 10 bonusów. Dało to średnią 2,099 punktu na bieg – wynik, który plasuje go w czołówce ligi. Australijczyk wygrał 29 biegów, 30 razy był drugi i 13 razy trzeci. To pokazuje, że mimo upływu lat nadal utrzymuje bardzo wysoki poziom i nie traci instynktu zwycięzcy.
Eksperci nie mają wątpliwości – w Metalkas 2. Ekstralidze Doyle może zdominować rozgrywki. Jeśli utrzyma formę, jego obecność w Wilkach może być gwarancją walki o awans.
Symboliczny ruch i sygnał dla całego środowiska
Dla wielu obserwatorów to coś więcej niż zwykły transfer. To symbol pewnej zmiany w żużlu – coraz częściej zawodnicy wybierają kluby, które oferują im komfort, stabilność finansową i partnerskie podejście, nawet jeśli oznacza to jazdę w niższej lidze.
Wilki Krosno wysyłają tym ruchem jasny komunikat: „Nie jesteśmy tu, żeby przetrwać. Jesteśmy tu, żeby rosnąć.” A dla Doyle’a? To może być nowy początek, a nie koniec. Bo choć opuszcza Ekstraligę, to wciąż pozostaje jednym z najbardziej klasowych zawodników w żużlowym świecie.



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane