Żużel IMME Łódź 2026: Awaria za awarią i wielki triumf Kurtza! Tak wyglądał finał
IMME Łódź 2026 klasyfikacja końcowa i wyniki finału: Kurtz wygrywa, pełne podium i przebieg biegu finałowego
Runda zasadnicza VARITEX IMME im. Zenona Plecha w Łodzi przyniosła bardzo wyrównaną walkę o czołowe miejsca, choć z biegiem zawodów wykrystalizowała się grupa liderów. Najlepiej na łódzkim torze odnaleźli się Mikkel Michelsen, Brady Kurtz i Bartosz Zmarzlik, którzy zakończyli tę fazę z dorobkiem 12 punktów i nadawali ton rywalizacji od pierwszych wyścigów.
Duńczyk imponował regularnością i świetnymi startami, Kurtz był niezwykle dynamiczny na dystansie, a Zmarzlik – jak to ma w zwyczaju – potrafił wygrywać biegi nawet po gorszym wyjściu spod taśmy. Cała trójka wyglądała najpewniej i bez większych problemów zameldowała się w decydującej fazie zawodów.
Start decydował, tor nie wybaczał błędów
Zawody w Łodzi potwierdziły jedno – kluczowy był moment startowy. Wielu zawodników po przegranym pierwszym łuku praktycznie traciło szansę na dobry wynik. Tor był przyczepny, momentami wymagający i nie dawał zbyt wielu okazji do skutecznych ataków na dystansie.
Nie oznacza to jednak, że emocji brakowało. Kilka biegów przyniosło ciekawsze momenty, zwłaszcza gdy zawodnicy decydowali się na szersze ścieżki. Najlepiej radzili sobie ci, którzy potrafili szybko dopasować ustawienia – to było widać szczególnie u Michelsena i Kurtza.
Pawliccy w grze, Holder szybki, ale nierówny
Tuż za czołową trójką uplasowali się Piotr Pawlicki i Jack Holder (po 10 punktów). Polak imponował walecznością i skutecznością w kluczowych momentach, natomiast Australijczyk był jednym z najszybszych zawodników dnia, choć brakowało mu stabilności w każdym starcie.
Solidnie punktowali także m.in. Artiom Łaguta (9 pkt) oraz Przemysław Pawlicki i Emil Sajfutdinow (po 8 pkt), którzy utrzymywali kontakt z czołówką, ale nie byli w stanie regularnie wygrywać swoich biegów.
Żużel. Wiktor Przyjemski zdominuje Metalkas 2. Ekstraligę? „Mam czystą głowę i głód jazdy”
IMME im. Zenona Plecha w Łodzi – relacja live i wyniki bieg po biegu
Problemy sprzętowe, taśma i nerwy w parku maszyn
Runda zasadnicza nie obyła się bez kontrowersji. Kilkukrotnie problemy sprawiała maszyna startowa, a nierówny start powodował powtórki biegów i zamieszanie na torze. To wyraźnie wpływało na rytm zawodów.
Najwięcej emocji wzbudziła sytuacja z udziałem Leona Madsena i Piotra Pawlickiego, gdzie po kontakcie na torze Duńczyk został wykluczony. Decyzja sędziego wywołała sporo dyskusji, a sam Madsen nie krył niezadowolenia w wywiadzie po biegu.
Rozczarowania: Dudek i Przyjemski daleko od oczekiwań
Nie wszyscy mogą zaliczyć rundę zasadniczą do udanych. Patryk Dudek zdobył zaledwie 2 punkty i wyraźnie odstawał od rywali, podobnie jak Wiktor Przyjemski, który również zakończył tę fazę z dorobkiem 2 oczek.
Obaj mieli problemy zarówno ze startami, jak i tempem na dystansie. W ich przypadku widać było, że to wciąż etap testów i szukania optymalnych ustawień przed sezonem ligowym.
Półfinały przyniosły sporo emocji i kolejnych problemów z taśmą startową. W pierwszym z nich bieg został przerwany przez nierówny start, ale w powtórce najlepiej spod taśmy wyszedł Martin Vaculik, który potwierdził rosnącą formę i pewnie sięgnął po zwycięstwo. Za jego plecami trwała zacięta walka o kolejne miejsca, jednak w tym układzie nie miało to już znaczenia – do finału awansował wyłącznie zwycięzca, czyli Vaculik. W drugim półfinale jeszcze więcej działo się na pierwszym łuku. Piotr Pawlicki i Jack Holder ostro walczyli o pozycję, co wykorzystał Przemysław Pawlicki, który objął prowadzenie i nie oddał go do mety. Tym samym to właśnie on jako drugi zwycięzca półfinału zameldował się w wielkim finale.
Decydujący wyścig również nie obył się bez problemów – po raz piąty tego wieczoru zawiodła maszyna startowa i bieg trzeba było przerwać. W powtórce najlepiej zachował się Brady Kurtz, który świetnie rozegrał pierwszy łuk i odjechał rywalom, sięgając po zwycięstwo w całych zawodach. Za jego plecami Martin Vaculik dowiózł drugą pozycję, a o trzecie miejsce walczyli Mikkel Michelsen i Przemysław Pawlicki – lepszy okazał się Duńczyk. Kurtz przypieczętował tym samym bardzo równy i skuteczny występ w Łodzi, potwierdzając wysoką formę na starcie sezonu.
Klasyfikacja IMME im. Zenona Plecha 2026 w Łodźi:
- 8. Brady Kurtz (1,3,2,3,3) 12+3
9. Martin Vaculik (1,0,0,3,3) 7+3+2
5. Mikkel Michelsen (3,2,1,3,3) 12+1
11. Przemysław Pawlicki (3,0,3,w,2) 8+3+0
10. Bartosz Zmarzlik (2,3,3,2,2) 12+2
3. Jack Holder (1,3,3,1,2) 10 +2
12. Piotr Pawlicki (0,2,3,2,3) 10+1
2. Emil Sajfutdinow (2,2,0,2,2) 8+1
1. Artiom Łaguta (3,3,2,1,0) 9+0
7. Maksym Drabik (2,1,0,3,1) 7+0
15. Michael Jepsen Jensen (1,2,2,1,t) 6
13. Leon Madsen (3,1,1,1,w) 6
4. Dominik Kubera (0,1,2,2,1) 6
16. Wiktor Przyjemski (2,0,0,0,0) 2
14. Patryk Dudek (0,1,1,0,0) 2
6. Damian Ratajczak (0,0,1,0,1) 2
R1. Villads Nagel (1) 1
R2. Kacper Mania



- Kryterium Asów Bydgoszcz 2026 – Fricke wygrywa! Mocne ściganie i niespodzianki
- Żużel. Memoriał Rifa Saitgariejewa pada łupem Roberta Lamberta!
- Żużel. Przemysław Pawlicki nie wystartuje. Nagła decyzja przed turniejem
- Żużel. Nowa nazwa klubu TŻ Ostrovii ujawniona! Kibice mogą być zaskoczeni
- Żużel na żywo w niedziele! Trzy wielkie turnieje i sparingi! Transmisje TV i relacje