Nie tak to miało wyglądać? Walasek uderza po bolesnym debiucie
To miał być nowy początek, a wyszedł zimny prysznic. Grzegorz Walasek po porażce Falubazu we Wrocławiu nie owijał w bawełnę i wprost wskazał, co zawiodło. Problem jest poważniejszy, niż może się wydawać?
Grzegorz Walasek po porażce Falubazu we Wrocławiu jasno wskazuje problem i nie szuka wymówek
Nie tak wyobrażał sobie ten start. Debiut Grzegorza Walaska w roli trenera Falubazu szybko zderzył się z rzeczywistością – jego zespół zdobył zaledwie 26 punktów we Wrocławiu. To nie był jeden błąd czy pechowy moment. Problemy były widoczne praktycznie w każdym biegu i trudno było znaleźć punkt zaczepienia.
Najbardziej niepokojące było to, że Falubaz wyglądał na drużynę zagubioną. Brakowało nie tylko prędkości, ale przede wszystkim powtarzalności. Zawodnicy nie trafiali z ustawieniami, a kolejne zmiany niewiele wnosiły. Walasek reagował, próbował rotować składem, ale efekt był ten sam – drużyna nie była w stanie wejść na właściwy poziom.
– Nie tak chciał zacząć swoją nową rolę ale może to dobrze, że to się stało już w pierwszej kolejce no bo ja wiem jak to działa, że chłopacy teraz wiedzą, że nie jest dobrze. Popełniali błędy głównie w ustawieniach bo przegrywali starty, gdzie dopiero w końcówce zauważyli, że nie w tą stronę to wszystko ustawiali. Taki jest sport. Trochę przykro bo ta porażka jest dosyć wysoka, ale przed nami kolejny mecz. No i teraz już taki mecz wagi być albo nie być, już można powiedzieć, ja wiem że to początek roku ale to mecz, który musimy wygrać po prostu. – mówi Grzegorz Walasek dla klubowych mediów.
Falubaz próbował znaleźć wytłumaczenie tej porażki, choć – jak pokazuje sytuacja – nie wszystko da się zrzucić na warunki. W klubie pojawiły się już inne głosy, o czym szerzej pisaliśmy tutaj: Prezes Falubazu tłumaczy klęskę pogodą. Padły też wymowne słowa o Madsenie.
Starty obnażyły największy problem Falubazu. To powtarza się od sparingów
Następnie na pytanie co trzeba zrobić, aby następny mecz pojechać lepiej, Grzegorz odpowiada wprost. Zawodnicy muszą lepiej jeździć. Podkreśla problem z przegrywaniem startów przez jego zawodników. Już na meczach sparingowych można było zauważyć ten problem. Wierzy jednak, że doświadczenie zawodników da o sobie znać i zawodnicy zaprezentują się tak, jak jest to oczekiwane.
– Lepiej jeździć. Poprawiać starty, bo te starty nie wychodziły nam w meczach sparingowych, to nie ma co ukrywać. Dzisiaj było podobnie, także to są doświadczeni zawodnicy i wierzę w to, że w końcu zagra to wszystko i pojedziemy dobre zawody.
Falubaz już na początku sezonu znalazł się pod presją. Jedna porażka niczego jeszcze nie przekreśla, ale sposób, w jaki została poniesiona, daje do myślenia. Kolejny mecz pokaże, czy to był tylko falstart… czy początek większego problemu.


