Żużel. Grand Prix stoi przed wielkim zwrotem? Promotor potwierdza zagraniczne oferty
Grand Prix poza Europą? Trzy kraje zgłosiły gotowość, promotor odsłania kulisy globalnej ekspansji żużla
Minęło już prawie dziesięć lat, odkąd najlepsi żużlowcy świata ścigali się o medale poza Europą. Ostatni raz stało się to w 2017 roku, gdy GP zawitało do Melbourne. Teraz temat wraca na poważnie. Nowy promotor cyklu, brytyjskie Mayfield Sports Events, przyznał, że trzy państwa spoza Europy zgłosiły chęć organizacji turnieju. Czy sezon 2027 (lub dalej) przyniesie długo wyczekiwany powrót globalnego Grand Prix?
Nowy promotor uspokaja i odsłania kulisy. „Najpierw stabilność, później ekspansja”
Zmiana promotora po sezonie 2025 była jedną z najgłośniejszych informacji w światowym żużlu. Warner Bros. Discovery wycofało się z projektu, a pałeczkę przejęli Brytyjczycy. W środowisku natychmiast pojawiły się plotki o rychłym powrocie GP na inne kontynenty. Kalendarz na 2026 rok ostudził jednak emocje — jedyna zmiana to debiut Łodzi, za to brak nowych państw.
Richard Coleman, szef Mayfield Sports Events, w rozmowie ze „Speedway Star” jasno wyjaśnił powody ostrożności: — Poprzedni promotor tracił duże pieniądze. Najpierw musimy upewnić się, że stan „pacjenta” jest stabilny, a dopiero potem myśleć o ekspansji. Nie chcemy obiecywać czegoś, czego nie będziemy w stanie dowieźć.
Mimo ostrożnych słów Coleman przyznaje, że temat wyjścia poza Europę jest realny jak nigdy od lat. — Trzy kraje spoza Europy zgłosiły zainteresowanie organizacją Grand Prix. Analizujemy opcje i sprawdzamy, na ile te projekty są wykonalne. Mówimy o mistrzostwach świata, więc naturalne jest, że powinny być rozgrywane globalnie — dodał.
Żużel. Falubaz jeszcze nie zapłacił za utalentowanego juniora. Prezes uspokaja i tłumaczy
Żużel. Siódemka najbardziej utalentowanych juniorów 2026! Juniorzy, którzy już teraz pukają do elity
Australia wróci do kalendarza? Mocne argumenty sportowe
Nie jest tajemnicą, że jednym z kandydatów jest Australia — kraj, który od lat dostarcza gwiazd światowego żużla. W cyklu na sezon 2026 pojedzie ich aż czterech:
- Brady Kurtz (wicemistrz świata),
Jack Holder,
Jason Doyle (dzika karta),
Max Fricke (dzika karta).
Do tego dochodzi głośny powrót do sportu Taia Woffindena, co budzi ogromne zainteresowanie kibiców na Antypodach.
Coleman nie ukrywa, że kierunek australijski jest dla niego kuszący: — Australia to serce żużla. Logistyka jest trudna, ale patrząc na wyniki Australijczyków i ich triumf w Speedway of Nations, to świetny moment, by pomyśleć o powrocie. Kluczowe będą warunki komercyjne, bo jesteśmy firmą, nie fundacją.
Jeśli umowa zostanie dopięta, GP mogłoby wrócić do Australii pierwszy raz od 2017 roku. W środowisku mówi się też o dwóch innych kierunkach — nieoficjalnie wymienia się USA oraz jeden z krajów Bliskiego Wschodu, ale promotor nie chce jeszcze podawać nazw.
Kalendarz bez rewolucji. Łódź jedyną nowością w 2026 roku.
Sezon 2026 nie przyniósł globalnych zmian. Układ rund wygląda następująco:
- 2 maja — GP Niemiec (Landshut)
25 maja — GP Czech (Praga)
5–6 czerwca — GP Wielkiej Brytanii (Manchester, dwa dni z rzędu)
20 czerwca — GP Polski (Wrocław)
11 lipca — GP Szwecji (Målilla)
1 sierpnia — GP Polski (Łódź, debiut miasta w cyklu)
8 sierpnia — GP Łotwy (Ryga)
12 września — GP Danii (Vojens)
26 września — GP Polski (Toruń, finał)
Trzy rundy w Polsce pokazują, jak silny jest nasz rynek, ale też jak bardzo FIM i promotor potrzebują stabilnych, pewnych frekwencyjnie lokalizacji. Dlatego ekspansja poza Europę wymaga czasu, rozmów i gwarancji finansowych.
Czy kibice doczekają się powrotu globalnego GP?
Wbrew pierwszym obawom, sytuacja wygląda dziś dużo bardziej optymistycznie. Po raz pierwszy od dawna padła oficjalna deklaracja, że konkretne kraje zgłosiły gotowość, a promotor widzi w tym szansę, nie ryzyko. Teraz wszystko zależy od biznesowych ustaleń. Jeśli choć jeden projekt wypali, światowy żużel może wejść w zupełnie nową erę — i to już w najbliższych latach.



- Żużel. Bartosz Zmarzlik zaskoczył ws. przyszłości. Padła szczera odpowiedź o kontrakcie
- Żużel. Kolejarz Opole walczy o juniora z ROW Rybnik. Spadła cena za wypożyczenie
- Żużel. GKM Grudziądz stawia na młodość. Bailey może dostać szansę w Ekstralidze
- Żużel. „Grand Prix” wraca do Bydgoszczy? Huckenbeck i Michelsen podkręcają stawkę Kryterium Asów 2026
- Żużel. Były junior ROW-u wraca do Rybek Rybnik w nowej roli!