GKM Grudziądz zachwyca formą juniorów! Jest dobrze, ale chcą więcej!
GKM Grudziądz zachwyca formą juniorów! Jest dobrze, ale chcą więcej!
Robert Kościecha to jeden z najlepszych trenerów obecnego świata żużla. Kościecha to fachowiec dbający zarówno o starszych jak i młodszych zawodników. Nie bez powodu zespół z Grudziądza nie zamierza się z nim rozstawać, a sam klub może się pochwalić dobrymi wynikami. To zasługa m.in. Roberta Kościechy, który ma znakomity wpływ na swoich podopiecznych. Obecnie trener pierwszej drużyny, a kiedyś młodzieżowców, którzy są świetnym przykładem jego pracy. W ostatnim meczu z Innpro ROW-em Rybnik po raz kolejny pokazali jakość, zdobywając łącznie 10 punktów. W rozmowie dla klubowych mediów Kościecha pochwalił swoich juniorów, zaznaczając, że wciąż czeka ich dużo pracy.
Żużel. Znamy powód słabszego występu juniora Sparty Wrocław!
Falubaz Zielona Góra w opałach. Pawlicki „Wygląda to słabo, próbujemy wszystkiego”
„Juniorzy spisują się w tym roku kapitalnie od początku, nie ma co na razie tutaj mieć jakichś pretensji, oczywiście cały czas pracujemy, żeby jeszcze było lepiej, ale na tę chwilę jestem bardzo zadowolony z juniorów.”
Drugi mecz w barwach BayerSystem GKM-u Grudziądz odjechał Jakub Miśkowiak, który jeździ w tej drużynie z pozycji U-24. Początek jazdy dla tego klubu w wykonaniu Miśkowiaka jest przeciętny, i na pewno oczekuje się więcej od co by nie mówić wielkiego polskiego talentu, który w ostatnich latach zanika. W Grudziądzu przed sezonem wymienili Kacpra Pludrę na właśnie Miśkowiaka, który miał być gwarantem większej liczby punktów. Aktualna średnia biegowa 1,111 nie zachwyca, jednak trener zespołu wierzy w jego umiejętności i prosi o danie mu jeszcze chwili czasu na poprawę jazdy.
„Kuba bardzo mocno pracuje, on zawsze chce jak najlepszy osiągnąć wynik, no nie zawsze wychodzi, jest bardzo pracowitym chłopakiem i myślę, że jeszcze chwilę dać mu czasu i będzie wszystko okej.”
Dla BayerSystem GKM-u Grudziądz początek obecnego sezonu jest wymarzony, dwa przekonujące zwycięstwa z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa oraz Innpro ROW-em Rybnik. Postawa klubu z województwa kujawsko-pomorskiego może imponować, a pozycja w tabeli może nam jasno mówić, że klub z Grudziądza w tym roku mocno walczy o awans do czterodrużynowej fazy play-off. 102 punkty zdobyte w tych dwóch meczach po 51 na każdy. Innpro ROW Rybnik jednak nie zostawił po sobie tak złego śladu i beniaminek nie musiał wracać do domu z opuszczoną głową. Trener Robert Kościecha od początku uważał, że mecz z rybnickim klubem będzie należał do tych ciężkich z powodu ich ambicji i konieczności wygrywania spotkań, by mieć jak najkorzystniejszą sytuację w walce o utrzymanie.
„Zawsze można wyciągnąć więcej troszeczkę punktów, ale tak było, taki jest sport, tutaj nikt nie odpuszcza i wiedziałem, że to będzie bardzo ciężki mecz, zwłaszcza że to pierwszy mecz u siebie, z który beniaminkiem bardzo gryzie. Już w czwartek na treningu chłopakom mówiłem, że trzeba uważać, bo naprawdę Rybnik przyjedzie tutaj zmotywowany” — mówi Kościecha.

- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane