Żużel. Papier wszystko przyjmie. Czy GKM Grudziądz faktycznie zrobił krok do przodu?
Bayersystem GKM Grudziądz po zmianach kadrowych. Maksym Drabik zamiast Lidseya, pytania o Pedersena i juniorów
Na papierze wszystko wygląda obiecująco. Bayersystem GKM Grudziądz po zmianach kadrowych sprawia wrażenie zespołu mocniejszego, ale to wciąż tylko teoria. A żużel wielokrotnie pokazywał, że papier nie wygrywa meczów.
Najważniejsza zmiana jest oczywista. Maksym Drabik za Jaimona Lidseya to ruch, który trudno podważyć. Polak był jednym z najlepszych rodzimych zawodników ostatniego sezonu, a Lidsey – mimo przebłysków – znów miał zbyt nierówną końcówkę. Jeśli porównać czystą jakość sportową i regularność, GKM zyskuje. Drabik to dziś zawodnik z górnej półki ligowej, który może dać punkty nie tylko u siebie, ale i na wyjazdach. A tego w Grudziądzu brakowało.
Pytania zaczynają się dalej. Czy Bastian Pedersen jest w stanie punktować na poziomie Jakuba Miśkowiaka? Tu odpowiedź wcale nie jest oczywista. Miśk代表wał solidny, ligowy poziom, bez fajerwerków, ale też bez dramatycznych wahań formy. Pedersen to zawodnik z potencjałem, lecz wciąż bardziej projektem niż gwarancją punktów. Jeśli „odpali” – GKM może dużo zyskać. Jeśli nie – ta zmiana może się okazać neutralna albo nawet na minus.
Nieco gorzej wygląda sprawa pary juniorskiej. Na ten moment wydaje się słabsza niż w poprzednim układzie, choć trzeba uczciwie przyznać, że żegnający się z klubem Kacper Łobodziński miał bardzo trudny sezon. To nie był rok, który ustawiłby wysoko poprzeczkę. Problem w tym, że juniorzy w Ekstralidze coraz częściej decydują o wyniku meczu. Tu margines błędu jest niewielki.
Największy znak zapytania dotyczy jednak samego Drabika w nowym środowisku. Sportowo – top. Mentalnie? Przez lata bywało różnie. Zdarzały się momenty, które szokowały kibiców i rozwalały atmosferę wokół zespołu. Teraz wszystko wskazuje na to, że to inny zawodnik. Sezon w Rybniku dał mu pewność siebie, stabilność i spokój, którego wcześniej często brakowało. Jeśli faktycznie ten etap ma zamknięty, GKM trafia w punkt.
Żużel. Transmisja 3. rundy Indywidualnych Mistrzostw Australii na żywo. Sprawdź, gdzie i kiedy oglądać
Żużel. Śląsk Świętochłowice sięga po mistrza Wielkiej Brytanii. Nietypowa umowa młodego talentu
Z perspektywy drużyny kluczowe jest jeszcze jedno: większa elastyczność taktyczna. W poprzednim sezonie skład Grudziądza bywał przewidywalny, a rotacje ograniczone. Teraz możliwości jest więcej. Drabik daje pole manewru, pozwala reagować na przebieg spotkania, zmieniać układ sił w trakcie meczu, a nie tylko liczyć na „to samo” od pierwszego do ostatniego biegu.
Czy więc Bayersystem GKM jest mocniejszy? Na papierze – tak, choć nie bez ryzyka. Transfer Drabika to realne wzmocnienie, ale reszta układanki musi zagrać. Jeśli Pedersen zrobi krok do przodu, juniorzy dorzucą swoje, a liderzy utrzymają formę, Grudziądz może być bardzo niewygodnym rywalem dla każdego. Jeśli nie – okaże się, że zmiany poprawiły nazwiska, ale niekoniecznie wyniki.
Jedno jest pewne: to będzie jeden z ciekawszych zespołów do obserwowania w nadchodzącym sezonie. I jeden z tych, o których długo nie da się powiedzieć: „wiemy, czego się spodziewać”.



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane