Falubaz Zielona Góra zmierza w dobrym kierunku. Protasiewicz zachowuje pełen spokój
Falubaz Zielona Góra zmierza w dobrym kierunku. Protasiewicz zachowuje pełen spokój
Do rozpoczęcia rozgrywek PGE Ekstraligi pozostał niewiele ponad tydzień. Kluby są więc na ostatniej prostej przygotowań do zbliżających się wielkimi krokami zmagań. Za nami natomiast kolejne mecze towarzyskie. W środę Innpro ROW Rybnik mierzył się u siebie ze Stelmet Falubazem Zielona Góra. Rybniczanie okazali się lepsi od swoich rywali. Tak spotkanie skomentował dyrektor sportowy falubaz-zielona-gora/">Falubazu.
Rybniczanie nie pozostawili złudzeń swoim rywalom i pokonali Moto Myszy zdecydowaną różnicą punktów. Środowe starcie w Rybniku zakończyło się bowiem zwycięstwem gospodarzy aż 54:36. Warto jednak wspomnieć, że Falubaz Zielona Góra jechał bez Leona Madsena, a także Rasmusa Jensena. Tak po porażce wypowiadał się Piotr Protasiewicz, który ocenił ten etap przygotowań.
– To jest kolejna jednostka treningowa. Inny obiekt. Chłopacy dalej szukają. Tutaj nic nowego nie powiem, dalej będę monotematyczny i mówił to samo, ale na tym polegają sparingi, bo dobre biegi są przeplatane słabszymi. Naprawdę według mnie jeździecko wygląda lepiej. Chłopacy na motorze, szczególnie ci, co mieli troszeczkę więcej problemów, wyglądają bardziej pozytywnie – mówił dla klubowych mediów Protasiewicz.
Pewne zwycięstwo ROW-u Rybnik! Gospodarze bezlitośni dla Falubazu w sparingu
Całe żużlowe środowisko wspiera Woffindena! „Tai Tai Woffinden”
W drużynie z Zielonej Góry prym wiódł Przemysław Pawlicki. Starszy z braci w czterech startach zdobył aż 10 punktów. Solidnie zaprezentował się Jarosław Hampel. Doświadczony żużlowiec zdobył wprawdzie 6 punktów, lecz poza dwoma zwycięstwami raz był ostatni i raz nie dokończył biegu z racji na defekt motocykla. Sam Protasiewicz ocenia obecny kierunek przygotowań jako dobry.
– Jeszcze mamy trochę czasu, ale kierunek wydaję mi się, że jest dobry, jeśli chodzi o tę fazę sezonu, tego wejścia w sezon. Pamiętajmy, to jest Ekstraliga i tutaj łatwych wyścigów i słabych zawodników nie ma, także trzeba być spiętym na 100 procent, co było widać po naszych liderach, jeśli nie byli w punkcie, to też przegrywali – zaznaczył dyrektor sportowy Falubazu Zielona Góra.
Dla Michała Curzytka był to kolejny sprawdzian przed ważnym sezonem, kiedy będzie pełnił rolę zawodnika U24 w swoim zespole. Szansę na pokazanie się w Rybniku miał również młody, utalentowany Mitchell McDiarmid. Obaj zawodnicy w siedmiu startach zdobyli po 7 punktów i mogli zostawić po sobie raczej pozytywne wrażenie. Tak o nich wypowiadał się Piotr Protasiewicz.
– Jeździecko jest progres, jeśli chodzi o Michała Curzytka i Mitchella McDiarmida, ale nadal jest dużo pracy przed nimi. Aczkolwiek światełko w tunelu ja dziś widzę – wspomniał po meczu z ROW-em Rybnik.
W przyszły piątek Stelmet Falubaz Zielona Góra odjedzie pierwszy mecz w tegorocznych rozgrywkach PGE Ekstraligi. Na pierwszy ogień rywalem Moto Myszy będzie Orlen Oil Motor Lublin.



- Żużel. Pierwsze karty odkryte! Znamy pierwszych uczestników Memoriału Henryka Żyto
- Żużel. Motor Lublin wiele na tym straci! Te dane są dla nich bezlitosne [Analiza]
- Żużel. Sparta Wrocław jedzie na zgrupowanie. Góry mają być początkiem marszu po złoto
- Żuzel. Znamy pełną obsadę Memoriału Alfreda Smoczyka w Lesznie! Jeden wielki nieobecny!
- Żużel. To on będzie bronił tytułu IMME – lider GKM Grudziądz