Falubaz przegrał w Grudziądzu, a tor ledwo nadawał się do jazdy? Protasiewicz nie gryzł się w język
Falubaz przegrał z GKM-em Grudziądz w meczu o wszystko, a tor ledwo nadawał się do jazdy? Piotr Protasiewicz nie gryzł się w język, podsumowując słabe przygotowanie grudziądzkiej nawierzchni
GKM Grudziądz pewnie pokonał na własnym torze 57:33, robiąc ogromny krok w kierunku fazy play-off. Spotkanie, które miało ogromną wagę w kontekście końcowego układu tabeli, nie obyło się jednak bez kontrowersji. Spore emocje wzbudził stan nawierzchni na stadionie przy ul. Hallera 4, a głos w tej sprawie zabrał Piotr Protasiewicz, menedżer Falubazu. Jego wypowiedź w mix-zonie dla Canal+ była zarówno krytyką toru, jak i szczerym przyznaniem się do słabości jego zespołu.
Żużel. Cierniak przesadził? Kołodziej ostro o zamieszaniu z Kowalskim!
Falubaz przegrał zasłużenie, jednak tor… pozostawiał wiele do życzenia: „Fale były zdecydowanie za duże”
Już podczas prób toru dało się zauważyć, że nawierzchnia w Grudziądzu może sprawiać problemy, zwłaszcza na drugim łuku, gdzie wyraźnie widoczne były tzw. „fale” – „Po próbie toru było widać, że są fale. To, że są w Grudziądzu często, to wiemy, ale dzisiaj były zdecydowanie za duże” – mówił członek sztabu Falubazu.
Protasiewicz, choć nie zdecydował się on na zgłaszanie uwag do sędziego czy komisarza toru, jak sam przyznał – „Jest komisarz, jest sędzia, no to ja też już nie będę ingerował”. Jego wypowiedź jasno wskazywała, że warunki nie były odpowiednie do ścigania. Co ważne, zaznaczył też, że problemy z nawierzchnią dotyczyły obu ekip, więc nie chciał „szukać dziury w całym”.
Nierówności na drugim łuku dały się we znaki wielu zawodnikom. Wadim Tarasienko stracił na nich indywidualne zwycięstwo, Kacper Łobodziński cudem uniknął upadku, a Michał Curzytek, który wystąpił dopiero w 14. biegu, o mało co nie zakończył jazdy efektownym uślizgiem.
Protasiewicz zwrócił jednak uwagę, że tor nie był jedynym problemem. Zielonogórzanie jechali bez dwóch podstawowych zawodników i zastosowanie zastępstwa zawodnika (ZZ) znacznie ograniczyło margines błędu – „Kiedy dwóch podstawowych zawodników, czy trzech w tym przypadku sobie nie radzi, no to naprawdę jest to wręcz niemożliwe, aby gdzieś tam się postawić drużynie, która na swoim torze szczególnie jedzie świetnie” – powiedział. – „Normalnie sportowo byliśmy po prostu za słabi” – zakończył menedżer zielonogórskiej drużyny.
GKM Grudziądz bliżej fazy play-off! Czy „Gołębie” postawią kropkę nad „i”?
Zawody w Grudziądzu pokazały, że nieprzewidywalna nawierzchnia może mocno wpływać na przebieg spotkania, ale ostatecznie decyduje forma i dyspozycja dnia. Bayersystem GKM Grudziądz był lepszy i zasłużenie wygrał, zbliżając się do play-offów. Przed „Gołębiami” jeszcze dwa spotkania – z Innpro ROW-em Rybnik i Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa, w których będą musieli postawić kropkę nad „i”. Z kolei Falubaz, jeśli marzy o powrocie na najwyższy poziom, będzie musiał nie tylko liczyć na lepsze warunki torowe, ale przede wszystkim odbudować siłę swojego składu.



- Żużel. Artiom Łaguta złamał ustalenia?! Prezes Polonii Bydgoszcz nie kryje żalu po decyzji lidera Sparty
- Żużel. Sparta Wrocław podpisuje kontrakt z liderem! Kontrakt przedłużony na lata
- Żużel. Kryterium Asów w Bydgoszczy: gwiazdy światowego żużla juz na liście, wiemy kto
- Żużel. Nicki Pedersen bez złudzeń o lojalności. „Żużel to biznes, nie ciepły dom”
- Żużel. Włókniarz Częstochowa tylko zyska? „To solidne fundamenty pod dalszą karierę”