Żużel. Falubaz jeszcze nie zapłacił za utalentowanego juniora. Prezes uspokaja i tłumaczy
Falubaz czeka z przelewem za Ratajczaka. Prezes wyjaśnia szczegóły i zdradza plan na grudzień
Stelmet Falubaz Zielona Góra od miesięcy powtarza, że Damian Ratajczak zostaje w klubie na trzy kolejne sezony. Kibice przyjęli tę informację z entuzjazmem, bo młodzieżowiec był jednym z najjaśniejszych punktów drużyny w 2025 roku. Problem w tym, że… formalnie umowa nadal nie została podpisana. Powód jest prozaiczny: Falubaz nie uregulował jeszcze ekwiwalentu za wyszkolenie, który należy się Fogo Unii Leszno.
Spór o pieniądze i różne oczekiwania
Ratajczak trafił do Zielonej Góry w 2025 roku jako zawodnik wypożyczony na jeden sezon. Klub z Leszna po spadku zgodził się oddać go za 300 tys. zł, z nadzieją, że po ich powrocie do PGE Ekstraligi junior znów ubierze „Byka”.
Rzeczywistość potoczyła się inaczej. Ratajczak błyskawicznie wpasował się w zespół Falubazu, zdobywał ważne punkty, a w kilku meczach praktycznie ciągnął wynik razem z Leonem Madsenem. Nic dziwnego, że zielonogórzanie chcieli zatrzymać go na dłużej.
I zatrzymali — przynajmniej w deklaracjach. W lipcu ogłosili trzyletni kontrakt. Ale z punktu widzenia formalnego zawodnik wciąż nie został zgłoszony, bo Falubaz negocjuje z Lesznem wysokość ekwiwalentu. Unia oczekuje pełnej kwoty — około 720 tys. zł. Falubaz próbował wliczyć w to 300 tys. za wypożyczenie. Leszno nie chce na to przystać.
Żużel. Siódemka najbardziej utalentowanych juniorów 2026! Juniorzy, którzy już teraz pukają do elity
Żużel. Prezes Falubazu uspokaja po odejściu miliardera. „Budżet jest, wszystko mamy policzone”
Ratajczak myślał, że sprawa jest zamknięta
W ostatnich tygodniach temat znów wypłynął. Kiedy klub ponownie pochwalił się młodzieżowcem w mediach, pojawiło się pytanie:
czy przelew do Leszna już poszedł?
Ratajczak — w rozmowie z Radiem Zielona Góra — sprawiał wrażenie, że nie ma wątpliwości: – Myślę, że wszystko musiało już być załatwione, skoro mogłem podpisać prekontrakt. Myślę, że wszystkie formalności są dopełnione – powiedział zawodnik.
Rzeczywistość jest jednak trochę inna — Leszno nie dostało jeszcze pieniędzy. Prezes: „Środki są, zapłacimy w grudniu” Prezes Falubazu, Adam Goliński, nie ukrywa, że płatność jeszcze nie została wykonana, ale przekonuje, że cały proces przebiega zgodnie z planem.
W rozmowie z Radiem Zielona Góra wyjaśnił: – Damian będzie podpisywany w drugim oknie kontraktowym. Jeszcze nie wybił termin płatności. Spotykam się z Lesznem, rozmawiamy, jesteśmy na dobrej drodze. Środki są w budżecie, Rada Nadzorcza wyraziła zgodę. Pieniądze po prostu muszą zostać zapłacone.
Według Golińskiego płatność zostanie uregulowana w grudniu, a formalności zakończą się jeszcze przed końcem roku. Dlaczego klub pochwalił się kontraktem, skoro nie został podpisany?
Tu prezes mówi zupełnie wprost: – To jest duma mieć takiego zawodnika w klubie. A jeśli okienko transferowe jest w listopadzie, to w tym czasie chcemy o tym informować. Czyli klasyka: marketing swoje, procedury swoje.
Co to oznacza dla Falubazu?
W praktyce — na ten moment — Ratajczak nie jest jeszcze zawodnikiem Falubazu, ale klub zapewnia, że to tylko kwestia papierów i przelewu. Wszystko wskazuje na to, że transfer zostanie domknięty w drugim oknie i junior rzeczywiście zostanie w Zielonej Górze do 2028 roku.
Na dziś sytuacja wygląda tak:
- umowa sportowa — jest ustna, prekontrakt podpisany,
przelew — nie wysłany,
ekwiwalent — wciąż negocjowany,
finalne podpisanie — grudzień,
decyzja — raczej przesądzona, bo klub ma środki i zielone światło od Rady Nadzorczej.
Dla Falubazu to kluczowe, bo Ratajczak w 2025 roku był jednym z tych zawodników, którzy faktycznie robili różnicę. A takich młodzieżowców nie oddaje się lekką ręką — nawet jeśli trzeba dopłacić.



- Żużel. Bartosz Zmarzlik zaskoczył ws. przyszłości. Padła szczera odpowiedź o kontrakcie
- Żużel. Kolejarz Opole walczy o juniora z ROW Rybnik. Spadła cena za wypożyczenie
- Żużel. GKM Grudziądz stawia na młodość. Bailey może dostać szansę w Ekstralidze
- Żużel. „Grand Prix” wraca do Bydgoszczy? Huckenbeck i Michelsen podkręcają stawkę Kryterium Asów 2026
- Żużel. Były junior ROW-u wraca do Rybek Rybnik w nowej roli!