Falubaz drżał! Kvech zaliczył dwa upadki w dwa dni!
Falubaz drżał! Kvech zaliczył dwa upadki w dwa dni!
Jan Kvech, młody żużlowiec U24, drużyny Falubaz Zielona Góra, przeżył wyjątkowo pechowy weekend, który z pewnością na długo zapadnie mu w pamięć. Zawodnik ten nie tylko słabo punktował w meczu z Orlen Oil Motorem Lublin
Pierwszy z pechowych incydentów miał miejsce w trakcie meczu PGE Ekstraligi, kiedy to Orlen Oil Motor Lublin zdeklasował Novyhotel Falubaz Zieloną Górę wynikiem 56:36. Jan Kvech, mimo trudnego początku, walczył, jednakże w swoim trzecim starcie miał poważny wypadek. W 9. wyścigu spotkania, w trakcie walki z Mateuszem Cierniakiem na trzecim okrążeniu, Kvech nadział się na tylne koło przeciwnika i mocno uderzył głową w tor. Na szczęście, zawodnik szybko wstał i opuścił tor o własnych siłach.
Po wypadku, Jan Kvech udzielił wywiadu reporterce Eleven Sports, Anicie Mazur, w którym przyznał, że jest mocno poobijany. – „Jestem mocno poobijany. Szkoda, bo bardzo ciężkie spotkanie dzisiaj. Po prostu zrobiłem błąd i po tym upadku jestem bardzo poobijany” – powiedział Kvech. Zawodnik wyraził również żal z powodu braku możliwości dalszej jazdy w meczu, co utrudniło mu przygotowania do jutrzejszych zawodów Grand Prix w Landshut.
Drugi wypadek miał miejsce podczas zawodów Grand Prix Niemiec w Landshut, gdzie młody Czech musiał wycofać się z rywalizacji po kolejnym groźnym incydencie. Kvech ponownie upadł, co wykluczyło go z dalszej części zawodów. Mimo trudności, wyniki badań przeprowadzonych w szpitalu w Pradze przyniosły dobre wieści – nie stwierdzono żadnych złamań.
Jan Kvech, żużlowiec ścigający się na pozycji U-24, zakończył ten trudny weekend bez punktów zarówno w meczu z Orlen Oil Motorem Lublin, jak i w zawodach w Landshut. Dwa poważne upadki zmartwiły fanów w Grodzie Bachusa, jednak młody zawodnik nie traci nadziei. – „Jan miał dwa bardzo mocne upadki w ten weekend. Dziś przeszedł badania w szpitalu w Pradze i na szczęście nie stwierdzono żadnych złamań. Dziękujemy za wsparcie dla Jana – wróci silniejszy!” – przekazał zawodnik w mediach społecznościowych.


Dołącz do nas na facebooku – kliknij TUTAJ
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane