Żużel. Ekstraliga mówi: sprawdzam! GKM Grudziądz musi zapłacić 4 miliony
GKM Grudziądz musi wyłożyć 4 miliony złotych na nowe oświetlenie stadionu. To nie wybór, a ultimatum ze strony PGE Ekstraligi. Jeśli klub nie spełni wymogów licencyjnych, ryzyko jest poważne – nawet wycofanie z rozgrywek.
Sprawa nie dotyczy transferu ani formy zawodników. Chodzi o coś znacznie bardziej przyziemnego, ale równie groźnego dla przyszłości klubu. Stadion GKM-u od lat funkcjonuje na warunkowej licencji. Tym razem jednak liga postawiła sprawę jasno – koniec odkładania inwestycji.
Przez kilka sezonów udawało się przesuwać temat modernizacji oświetlenia. Teraz już nie. PGE Ekstraliga nie zgodziła się na kolejne odroczenie, a to oznacza konieczność natychmiastowych działań i spore pieniądze do znalezienia.
Żużel. Toruńska Motoarena przechodzi remont! Padła kwota inwestycji
Żużel. Zmarzlik żył w strachu. Jedno wyznanie mówi wszystko
Nowe oświetlenie stadionu GKM Grudziądz warunkiem gry w PGE Ekstralidze
Podczas sesji Rady Miejskiej radny Miłosz Joniec zwrócił uwagę na 4 miliony złotych dokapitalizowania dla GKM-u, które pojawiły się nagle w budżecie. Jeszcze w grudniu, przy uchwalaniu planu finansowego na 2026 rok, o takiej kwocie nie było mowy.
Prezydent Grudziądza Maciej Glamowski wyjaśnił, że środki są przeznaczone właśnie na wymianę oświetlenia stadionu. To jeden z kluczowych wymogów licencyjnych. Jak przyznał, miasto przez lata próbowało „odraczać” inwestycję, licząc na kolejne przesunięcie terminu. Tym razem liga była nieugięta.
Nowe oświetlenie to w dużej mierze wymóg telewizji transmitujących mecze. Standardy są coraz wyższe, a infrastruktura w Grudziądzu odstaje od innych klubów. Co więcej, władze miasta otwarcie przyznały, że w niższych ligach są obiekty lepiej przygotowane niż stadion GKM-u.
GKM ma najmniejszy stadion w Ekstralidze. Rozbudowa to kolejny temat
Prezes klubu Marcin Murawski podkreślił, że wymiana oświetlenia była wymagana już od 2022 roku. Klub przez trzy sezony otrzymywał warunkową licencję i wiedział, że moment decyzji w końcu nadejdzie.
To jednak dopiero początek. W planach jest również rozbudowa stadionu. GKM należy do czołowej czwórki ligi, a jednocześnie dysponuje najmniejszym obiektem w PGE Ekstralidze. Oczekiwania wobec klubu rosną – nie tylko sportowe, ale i infrastrukturalne.
I tu pojawia się drugi wątek. Budżet GKM-u na 2026 rok ma wynieść około 20 milionów złotych, z czego 8 milionów to dotacja z miasta. Pytanie o dalsze finansowanie i wsparcie sponsorów staje się coraz bardziej aktualne.
Polityczny wątek i pytanie o wsparcie spółek Skarbu Państwa
Prezes Murawski przyznał, że odbył około stu spotkań z potencjalnymi sponsorami i prowadzi rozmowy m.in. z Totalizatorem Sportowym oraz grupą Orlen. Podkreślił przy tym, że działa samodzielnie i nie korzysta z politycznych „szlaków”.
Radny Joniec odpowiedział na to wprost – w regionie jest sześciu posłów rządzącej koalicji i jego zdaniem powinni oni pomóc w otwieraniu drzwi do większych środków ze spółek Skarbu Państwa.
Tu widać wyraźne napięcie. Z jednej strony wymogi sportowe i telewizyjne, z drugiej – pieniądze publiczne i pytanie, kto powinien wziąć na siebie odpowiedzialność za ich zdobycie.
Co dalej z GKM Grudziądz?
Na dziś decyzja jest jasna – oświetlenie musi zostać wymienione. Jeśli inwestycja nie zostanie zrealizowana, klub może stracić prawo startu w PGE Ekstralidze.
To nie jest już kwestia wygody czy wizerunku stadionu. To kwestia być albo nie być w elicie. A jeśli kolejne wymogi infrastrukturalne będą rosły, temat finansowania wróci szybciej, niż w Grudziądzu by sobie tego życzono.



- Żużel. Mniej prezentów, więcej walki. SEC zmienia zasady gry
- Żużel. Stal Gorzów i twarde zasady Palucha. To może wywołać napięcie
- Żużel. Unia Leszno szykuje plan awaryjny. Zagraniczny wyjazd coraz bardziej realny
- Żużel. PSŻ Poznań bez toru przed startem sezonu. Pierwszy mecz zagrożony?
- Żużel. Ekstraliga mówi: sprawdzam! GKM Grudziądz musi zapłacić 4 miliony