Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/PGE Ekstraliga – żużel Polska

Żużel. Drabik bez kontaktu? W Grudziądzu temat wygląda inaczej

Żużel. Drabik bez kontaktu? W Grudziądzu temat wygląda inaczej
Fot. Paweł Mruk
📅 30 grudnia 2025 🕒 10:28 ⏱ 3 min czytania ✍️ Autor:

Maksym Drabik, reprezentacja i GKM Grudziądz. Klub odpowiada na zamieszanie wokół kontaktu i stawia na świadome ryzyko przed sezonem 2026

Brak kontaktu pomiędzy trenerem reprezentacji Polski a Maksymem Drabikiem wywołał w środowisku żużlowym spore poruszenie. Sprawa szybko zaczęła żyć własnym życiem, zwłaszcza że dotyczy zawodnika, który od nowego sezonu będzie jednym z liderów Bayersystem GKM-u Grudziądz. Głos w tej sprawie zabrał prezes klubu Marcin Murawski w rozmowie z Tygodnikiem Żużlowym.

Szkoleniowiec reprezentacji Stanisław Chomski publicznie przyznał, że nie mógł skontaktować się z Drabikiem – telefon milczał, odpowiedzi nie było. Zupełnie inaczej wygląda to z perspektywy klubu. – Jestem w kontakcie z Maksem – uciął krótko Murawski.

Prezes GKM-u nie chciał jednak wchodzić w szczegóły dotyczące relacji zawodnika z trenerem kadry. Jak podkreślał, nie zna kulis tej sytuacji i nie zamierza jej oceniać. – Trudno mi to komentować. Nie znam historii, nie znam kulisów, dlatego nie chcę komentować. Ja nie mam problemów z kontaktem z naszym nowym zawodnikiem, między nami na pewno wszystko jest w porządku – zaznaczył w rozmowie z Tygodnikiem Żużlowym.

Murawski jasno oddziela sprawy klubowe od reprezentacyjnych. Jego zdaniem Drabik jest dorosłym zawodnikiem, który sam odpowiada za swoje decyzje. – My z Maksymem dogadujemy się bez problemu. A jaka jest sytuacja pomiędzy trenerem kadry a zawodnikiem, nie mam pojęcia – dodał.

Świadome ryzyko i szybka decyzja

Nazwisko Maksyma Drabika od lat budzi emocje – zarówno sportowe, jak i pozasportowe. Prezes GKM-u nie ukrywa, że klub miał pełną świadomość przeszłości zawodnika, ale nie zamierzał oceniać go przez pryzmat wcześniejszych doświadczeń w innych zespołach. – Nie mam obaw, bo póki co nie mam do tego żadnych powodów. Nie będę oceniał kogoś na podstawie tego, co było, tego co działo się w innych klubach. Nie było mnie przy tym, nie znam okoliczności – mówił Murawski.

Kluczowe w tej wypowiedzi jest jedno zdanie, które jasno pokazuje sposób myślenia władz GKM-u. – Gdybyśmy się naprawdę mocno obawiali współpracy z zawodnikiem, to nie zdecydowalibyśmy się na podpisanie kontraktu z Maksem – podkreślił prezes w rozmowie z Tygodnikiem Żużlowym.

PSŻ Poznań tak wykorzystuje zimę! Żużlowe emocje nawet na lodzie
Żużel. Nicki Pedersen uderza w PGE Ekstraligę. To jego najostrzejsza diagnoza

Jak dodaje, rozmowy z Drabikiem przebiegły sprawnie i konkretnie. – My porozumieliśmy się dość szybko i dość konkretnie. Jestem jak najbardziej pozytywnie nastawiony na nowy sezon – zaznaczył.

Sezon wszystko pokaże

Murawski nie próbuje kreować Drabika na zbawcę zespołu, ale też nie ukrywa, że wiąże z nim duże nadzieje. Jednocześnie studzi emocje i przypomina, że w żużlu niczego nie da się przewidzieć na papierze. – Poznajemy się, zobaczymy jak będzie wyglądała współpraca w Grudziądzu. Sezon pokaże – podsumował.

Jedno jest pewne: temat relacji Drabika z kadrą oraz jego nowego otwarcia w GKM-ie będzie wracał. I to nie tylko przy okazji pierwszych meczów ligowych, ale także przy każdym kolejnym powołaniu do reprezentacji.

Google News Best Speedway Tv
Obserwuj nas na Google News, codziennie najnowsze informacje. Bądź z Nami
Drabik wskazany jako transfer numer jeden
Fot. Emilia Hamerska-Lengas
Żużel. Maksym Drabik stawia na wyższy poziom. Dlaczego GKM Grudziądz to sportowy krok do przodu?
Fot. Kacper Steltmann
Avatar Marcin Mazurkiewicz

Autor tekstu:

Marcin Mazurkiewicz

Miłośnik żużla od najmłodszych lat, dla którego zapach metanolu i dźwięk silników to codzienność. Od lat śledzę każdy bieg, opisuję kulisy i żyję tym sportem tak, jakby każda niedziela była finałem.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *