Żużel. Jason Doyle i Luke Becker wybrali Wilki Krosno. Kulisy transferów bez licytacji
Dlaczego Jason Doyle i Luke Becker postawili na Wilki Krosno? Finfa odsłania kulisy rozmów i transferowych decyzji
Transfery Jasona Doyle’a i Luke’a Beckera do Cellfast Wilków Krosno od początku wzbudzały duże zainteresowanie w środowisku żużlowym. Dwóch zawodników uznawanych za czołowe postacie Metalkas 2. Ekstraligi mogło wybierać spośród kilku kierunków, a mimo to obaj postawili właśnie na Krosno. Jak się okazuje, nie był to efekt finansowej licytacji, lecz długiego procesu i jasno określonej wizji klubu.
W rozmowie dla „Tygodnika Żużlowego” dyrektor sportowy i menadżer Wilków, Michał Finfa, zdradził, że w przypadku Luke’a Beckera rozmowy trwały od dłuższego czasu. Klub z Podkarpacia był z Amerykaninem w stałym kontakcie już wcześniej, a temat jego startów w Krośnie wracał regularnie w kolejnych okienkach transferowych.
Becker realnie brał pod uwagę również jazdę w PGE Ekstralidze. Jak podkreśla Finfa, zawodnik analizował różne scenariusze i długo zastanawiał się nad kolejnym krokiem w karierze. Ostatecznie kluczowe okazały się konkrety, a nie obietnice bez pokrycia. Kiedy strony usiadły do rozmów, ustalono jasne terminy i warunki. Decyzja zapadła dokładnie w wyznaczonym czasie, bez przeciągania negocjacji, a chwilę później podpisano prekontrakt.
Wbrew pojawiającym się sugestiom, Krosno nie wchodziło w żadne wojny finansowe z innymi klubami. Finfa wyraźnie zaznacza, że Wilki nie stać na budowanie „dream teamu” ani na przepłacanie zawodników tylko po to, by wygrać transferową giełdę. Budżet klubu jest wyższy niż w poprzednich latach, ale wciąż opiera się na realnych możliwościach finansowych, a nie życzeniowym podejściu.
Podobnie wyglądała sytuacja z Jasonem Doyle’em. Australijczyk to nazwisko, które samo w sobie budzi respekt, jednak również w tym przypadku nie było mowy o szaleństwie finansowym. Wilki zaproponowały zawodnikowi jasno określoną rolę w zespole i stabilne warunki pracy. Klub postawił na czytelny plan sportowy, a nie krótkoterminowy efekt.
Finfa podkreśla, że Krosno chce być postrzegane jako klub rozwojowy, a nie miejsce przypadkowych kontraktów. Oprócz dwóch liderów w składzie znaleźli się również młodsi zawodnicy, tacy jak Robert Chmiel czy Marcus Birkemose, którzy mają zrobić kolejny krok w karierze właśnie w barwach Wilków. Według dyrektora sportowego to właśnie odpowiednie środowisko, zaplecze organizacyjne i zaufanie klubu mają kluczowe znaczenie przy takich transferach.
Żużel. ROW Rybnik zaskoczył ligę. Takiego sztabu mało kto się spodziewał
Żużel. W Polonii Bydgoszcz czuć zmianę! „Dołączenie Wiktora, będzie strzałem w „10”!
– Nie wszyscy nasi zawodnicy dostali lukratywne kontrakty, a mimo to zdecydowali się na Krosno – zaznacza Finfa w rozmowie dla „Tygodnika Żużlowego”. – To pokazuje, że nie tylko pieniądze grają rolę. Ważne są też warunki do rozwoju i stabilność.
Działacz Wilków odniósł się również do zarzutów, jakoby klub musiał płacić więcej ze względu na położenie geograficzne. Jego zdaniem to uproszczone myślenie. Krosno nie konkuruje wysokością kontraktów, lecz konsekwencją i wcześniejszym planowaniem. Transfery zostały dopięte w momencie, gdy wiele klubów dopiero zaczynało myśleć o budowie składu na sezon 2026.
Efekt? Wilki Krosno mają dziś drużynę opartą na dwóch wyraźnych liderach oraz zawodnikach z potencjałem, którzy mogą zadecydować o końcowym wyniku zespołu. Doyle i Becker mają być twarzami projektu, ale nie jedynymi punktami oparcia. W Krośnie liczą, że taka konstrukcja pozwoli realnie włączyć się do walki o czołowe miejsca w Metalkas 2. Ekstralidze.
Jedno jest pewne – transfery Doyle’a i Beckera nie były dziełem przypadku. To efekt długich rozmów, konkretów i jasno obranej drogi. A czy ta droga zaprowadzi Wilki Krosno do PGE Ekstraligi, zweryfikuje już tor.



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane