Żużel. Damian Ratajczak z nowym kontraktem! W klubie są zachwyceni
Wyjazd do Bauhaus-Ligan miał być kolejnym krokiem w rozwoju. Teraz może stać się czymś znacznie większym. Damian Ratajczak trafił do Piraterny Motala i w tym układzie nie musi być tylko juniorem do zbierania doświadczeń.
Przez ostatnie dwa sezony był częścią składu Lejonen Gislaved, ale trudno mówić o przełomie. Starty u boku tak silnych nazwisk jak Bartosz Zmarzlik, Dominik Kubera czy Jarosław Hampel nie przełożyły się na regularne występy. Teraz sytuacja wygląda inaczej. W Motali może dostać coś więcej niż tylko miejsce w składzie – realny wpływ na wynik.
Dlaczego transfer do Piraterny? Damian Ratajczak z przełamaniem
Szwedzki klub oficjalnie ogłosił zakontraktowanie 20-letniego Polaka. To kolejny reprezentant naszego kraju, który zdecydował się na starty poza Polską w nadchodzącym sezonie. Różnica polega na tym, że w Piraternie nie trafia do roli uzupełnienia.
Żużel. Turniej o Koronę Bolesława Chrobrego przełożony. Decyzja zapadła w ostatniej chwili
Patrząc na zestawienie zespołu – z Oskarem Fajferem, Václavem Milíkiem, Bartoszem Smektałą czy Oskarem Paluchem – młody zawodnik nie jest tam przypadkowym nazwiskiem. Przy odpowiednim początku sezonu może szybko stać się jednym z ważniejszych ogniw drużyny.
Sam Ratajczak nie ukrywa, że traktuje ten kontrakt jako krok w górę.
– Jestem bardzo szczęśliwy z tego kontraktu. To kolejny etap w moim rozwoju i nie mogę się doczekać pierwszych okrążeń na szwedzkich torach – powiedział w rozmowie z klubowymi mediami.
To nie brzmi jak wypowiedź zawodnika jadącego „na próbę”. Bardziej jak deklaracja gotowości.
Piraterna jasno stawia sprawę. To nie jest eksperyment
Menedżer zespołu Daniel Davidsson nie pozostawił wątpliwości, dlaczego klub zdecydował się właśnie na tego zawodnika.
– To młody, niezwykle perspektywiczny zawodnik, należący do ścisłej czołówki polskich juniorów. W 2023 roku zdobył srebrny medal indywidualnych mistrzostw świata juniorów. Dysponuje bardzo dobrą techniką jazdy i znakomitym wyczuciem toru – nawet jeśli przegra start, potrafi znaleźć sposób na wyprzedzanie rywali.
To ważne słowa. W Szwecji liczy się elastyczność i umiejętność czytania toru, a nie tylko refleks spod taśmy. Jeśli Ratajczak potwierdzi tę charakterystykę w praktyce, może szybko stać się kimś więcej niż tylko „młodym talentem”.
Żużel. Motor Lublin wchodzi w przełomowy moment? Wiceprezes zabiera głos
Nowe otwarcie po dwóch sezonach w cieniu
Największym pytaniem nie jest to, czy pojedzie dobrze jeden mecz. Kluczowe będzie to, czy dostanie regularność, której brakowało mu w Gislaved. W poprzednim klubie trudno było przebić się do składu w zespole pełnym gwiazd.
W Piraternie sytuacja jest inna. Skład jest solidny, ale nie zamknięty dla młodego zawodnika. To oznacza presję, ale też przestrzeń do zbudowania własnej pozycji.
Jeśli początek sezonu w Bauhaus-Ligan okaże się udany, Ratajczak może wyjść z roli „obiecującego juniora” i zacząć być postrzegany jako zawodnik gotowy na większą odpowiedzialność. A to zmienia optykę nie tylko w Szwecji, ale i w Polsce.
Najbliższe miesiące pokażą, czy ten transfer był spokojnym ruchem rozwojowym, czy początkiem większej zmiany w jego karierze. W Motali wyraźnie wierzą, że to drugie.



- Żużel. Zmarzlik mówi o konfliktach w kadrze Polski. „Naprawdę tak jest”
- Żużel. Komentator wskazał przyszłość ligi. Pres Toruń może rozpocząć nową erę
- Żużel. Damian Ratajczak z nowym kontraktem! W klubie są zachwyceni
- Żużel. Turniej o Koronę Bolesława Chrobrego przełożony. Decyzja zapadła w ostatniej chwili
- Żużel. Motor Lublin wchodzi w przełomowy moment? Wiceprezes zabiera głos