Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/PGE Ekstraliga – żużel Polska

Żużel. „Był dla mnie jak dobry wujek”. Damian Ratajczak o odejściu Protasiewicza z Falubazu

Żużel. „Był dla mnie jak dobry wujek”. Damian Ratajczak o odejściu Protasiewicza z Falubazu
📅 29 października 2025 🕒 08:26 ⏱ 4 min czytania ✍️ Autor:
Reklama

Damian Ratajczak o odejściu Piotra Protasiewicza z Falubazu Zielona Góra. „Był jak dobry wujek, dużo mu zawdzięczam”

Damian Ratajczak, jeden z najzdolniejszych polskich juniorów i nadzieja Stelmetu falubaz-zielona-gora/">Falubazu Zielona Góra, w rozmowie z Gazetą Lubuską otworzył się na temat kończącego się sezonu i zmian, które zaszły w klubie. Szczególnie emocjonalnie odniósł się do rezygnacji Piotra Protasiewicza, który po roku pracy przestał pełnić funkcję trenera zielonogórzan.

Reklama

„Na pewno mnie ta decyzja dotknęła. Nie było to łatwe dla mnie” – przyznał szczerze Ratajczak w rozmowie z Gazetą Lubuską. — „Patrząc z innego punktu widzenia, na takie decyzje my, zawodnicy, nie mamy wpływu. Jesteśmy profesjonalistami i do nas należy jeżdżenie na torze.”

Autorytet i zaufanie. „Był jak dobry wujek”

Nie da się ukryć, że dla młodych żużlowców Falubazu osoba Piotra Protasiewicza była kimś więcej niż tylko trenerem. Były kapitan drużyny, legenda zielonogórskiego klubu i człowiek, który przeszedł przez wszystkie etapy żużlowego życia – od zawodnika po szkoleniowca – był dla nich ogromnym autorytetem. — „Myślę, że wszyscy zawodnicy mogą potwierdzić, że był on dla nas dużym autorytetem. Ja bym go nazwał takim dobrym wujkiem. Naprawdę dużo mu zawdzięczam w tym sezonie, bo mocno odczułem, że on we mnie wierzy” – podkreślił Ratajczak.

Reklama

Słowa te mówią wiele o tym, jaką atmosferę potrafił zbudować Protasiewicz w zespole. Choć jego przygoda z funkcją trenera nie trwała długo, to zdaniem zawodników zostawił po sobie coś znacznie ważniejszego niż wyniki – zaufanie i spokój w szatni.

Żużel. Powrót Zmarzlika do Stali Gorzów? Komarnicki znów rozpalił emocje w mieście
Żużel. Leon Flint i Mario Hausl zostają w Landshut! „Diabły” rozpoczęły budowę składu na sezon 2026

Reklama

Wiara trenera kluczem do rozwoju

Ratajczak wprost przyznał, że pod okiem Protasiewicza zrobił ogromny postęp w elementach, które wcześniej były jego słabszą stroną. Najbardziej w pamięć zapadła mu praca nad startami, z którymi przez długi czas miał problem. — „Od początku mojej przygody z żużlem powtarza się, że nie potrafię startować, a trener powiedział: 'Ja cię nauczę’. Może nie jestem jeszcze startowcem, ale potrafię na tyle wystartować dzięki trenerowi Piotrowi, że mogę zrobić dwucyfrówkę w Ekstralidze – mówił dla Gazety Lubuskiej młody zawodnik.

Dla 20-latka takie słowa mają ogromne znaczenie. W świecie, w którym na młodych zawodników często nakłada się zbyt dużą presję, zaufanie trenera i jego wiara w rozwój potrafią zdziałać więcej niż setki godzin treningów.

Falubaz po odejściu Protasiewicza. Czas na nowy rozdział

Odejście Piotra Protasiewicza z Falubazu nie przeszło bez echa. Dla kibiców to postać symboliczna – człowiek, który przez lata tworzył historię klubu i był jego twarzą. Teraz, gdy w Zielonej Górze rozpoczął się kolejny etap budowy zespołu, wielu zastanawia się, jak wpłynie to na rozwój młodych zawodników takich jak Ratajczak.

Reklama

Dla samego Damiana ten sezon, mimo kontuzji i operacji, okazał się pełen nauki. — „Nie osiądę na laurach. Chcę być coraz lepszym zawodnikiem. Mam duże marzenia – w ciągu pięciu lat chciałbym dostać się do Grand Prix – zdradził zawodnik Falubazu.

To pokazuje, że mimo zmian kadrowych i przerw spowodowanych urazami, Ratajczak patrzy w przyszłość z optymizmem.

Zaufanie, które zostaje na długo

W żużlu często mówi się, że wyniki są chwilowe, ale relacje – zwłaszcza te z ludźmi, którzy potrafią zainspirować – zostają na długo. Właśnie taką relację zbudował Ratajczak z Protasiewiczem. To coś, czego nie da się zapisać w statystykach ani ocenić punktami.

Młody zawodnik nie ukrywa, że praca z byłym trenerem Falubazu pozostawiła po sobie trwały ślad. — „To dużo daje, gdy widzisz, że trener ci ufa” – przyznał. I w tym zdaniu zawiera się cała esencja tej historii.


„Był dla mnie jak dobry wujek” – te słowa Damiana Ratajczaka najlepiej oddają klimat współpracy z Piotrem Protasiewiczem. Żużel bywa brutalny i bezlitosny, ale między zawodnikiem a trenerem potrafi też powstać coś, co przypomina rodzinę.

A jak Ty oceniasz odejście Piotra Protasiewicza z Falubazu? Czy jego brak odczują młodzi zawodnicy? Napisz w komentarzu!

Google News Best Speedway Tv
Obserwuj nas na Google News, codziennie najnowsze informacje. Bądź z Nami
Żużel. Dlaczego Protasiewicz naprawdę odszedł z Falubazu? „Ci pseudoeksperci byli, są i będą”
Fot. Paweł Mruk
MIMP Falubaz Ratajczak
Fot. Paweł Mruk
Avatar Marcin Mazurkiewicz

Autor tekstu:

Marcin Mazurkiewicz

Dziennikarz i wydawca serwisu BestSpeedwayTV.pl, od ponad 20 lat związany z żużlem jako obserwator, analityk i twórca treści. Specjalizuje się w rozgrywkach PGE Ekstraligi, Metalkas 2. Ekstraligi oraz wydarzeniach międzynarodowych (SGP, SEC). Na co dzień opisuje kulisy transferów, decyzje klubowe i rozwój szkolenia młodzieży. Autor kilkuset publikacji o tematyce żużlowej.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *