Żużel. Damian Ratajczak stawia sobie cel: „Za pięć lat chcę być w Grand Prix!”
Damian Ratajczak mierzy wysoko. Młody talent Falubazu marzy o Grand Prix, inspiruje się Przyjemskim i zapowiada zimę pełną pracy
Damian Ratajczak, młody żużlowiec , to nazwisko, które coraz częściej przewija się w kontekście przyszłości polskiego żużla. Zaledwie 20-letni zawodnik nie ukrywa, że myśli długofalowo i ma jasno wytyczony cel – . W rozmowie z Gazetą Lubuską zdradził, jak wygląda jego plan na kolejne sezony i jak zamierza wykorzystać czas po kontuzji, by wejść na jeszcze wyższy poziom.
— „Moim marzeniem i celem na przyszłe pięć lat jest dostać się do Grand Prix, tego seniorskiego. Nie boję się o tym mówić, bo warto mierzyć wysoko” – powiedział Ratajczak w rozmowie z Gazetą Lubuską. — „Wiem, że potencjał mam duży, tylko muszę mądrze to wykorzystać i mądrze to przepracować.”
Młody, ale dojrzały. Ambicja poparta świadomością
Słowa młodego zawodnika Falubazu pokazują, że Ratajczak nie jest typowym dwudziestolatkiem, który buja w obłokach. To chłopak, który rozumie, że sukces w żużlu to nie kwestia przypadku, lecz ciężkiej pracy, cierpliwości i konsekwencji. Po trudnym sezonie i serii kontuzji, nie zamierza się zatrzymać. Wręcz przeciwnie – zapowiada jeszcze większe zaangażowanie.
— „Czym jestem starszy, tym mam większą świadomość co do kontuzji i urazów. Po prostu to akceptuję” – podkreśla. — „Dziwnie może to zabrzmieć, ale ta kontuzja może dobrze, że się wydarzyła na koniec sezonu. To idealny moment, by zrobić porządek z organizmem i przygotować się na przyszłość.” To podejście rzadkie u młodych zawodników. Ratajczak nie dramatyzuje, nie szuka wymówek – potraktował uraz jako szansę na restart i przemyślenie całego planu rozwoju.
Żużel. Kulisy serialu Canal+ zszokowały kibiców! Piotr Baron: „A tam ch… z tym meczem!”
Żużel. TOP 10 żużlowców sezonu 2025
Inspiracja? Wiktor Przyjemski i jego droga
W rozmowach o młodych talentach nie sposób nie porównać Ratajczaka do Wiktora Przyjemskiego – rówieśnika, który w tym roku szturmem wdarł się do czołówki i zdobył tytuł najlepszego juniora sezonu. Sam Damian przyznaje, że to rywalizacja, która go napędza, a nie zniechęca. — „Wiadomo, że zawsze się chce wygrać. Wyczułem też moją szansę, ale patrząc sportowo, Wiktor jest lepszy i tego się nie da ukryć” – mówił dla Gazety Lubuskiej.
Dla Ratajczaka to naturalna motywacja. Widząc, że jego rówieśnicy robią tak szybkie postępy, sam stawia sobie ambitniejsze cele. Chce pójść podobną ścieżką – od solidnych występów w Ekstralidze do walki z najlepszymi na świecie.
Falubaz daje fundament, reszta zależy od niego
Damian Ratajczak jest jednym z jej symboli nowego pokolenia. W klubie mają do niego duże zaufanie, a on sam wie, że właśnie w Falubazie może zrobić kolejny krok. Po zakończeniu rehabilitacji planuje przepracować zimę z nowym trenerem przygotowania fizycznego i, jak sam zdradził, wspólnie z Przemysławem Pawlickim. — „Jestem dogadany z trenerem, najprawdopodobniej będziemy się przygotowywać wspólnie z Przemkiem. Z nim mam bardzo dobry kontakt i zdecydowaliśmy się razem na taką współpracę” – powiedział zawodnik.
To kolejny dowód na to, że Ratajczak otacza się ludźmi, od których może się uczyć. Wzorce, jakie wybiera – zarówno w klubie, jak i poza nim – pokazują, że nie kieruje się emocjami, ale chłodną analizą i profesjonalnym podejściem do kariery.
Mentalność zwycięzcy i cierpliwość
Plan awansu do Grand Prix w pięć lat może brzmieć odważnie, ale w ustach Ratajczaka nie jest to puste hasło. Widać, że ten chłopak myśli długofalowo, z pokorą, ale też wiarą w siebie. Nie mówi o cudach, tylko o codziennej pracy, którą trzeba wykonać, by być w gronie najlepszych. – „Nie boję się o tym mówić, bo warto mierzyć wysoko” – powtarza z uśmiechem.
W jego przypadku to nie młodzieńcza bufonada, ale dojrzała ambicja. Wielu żużlowców po poważnej kontuzji traci motywację lub pewność siebie – on przeciwnie, wykorzystuje ten czas, by wrócić mocniejszy.
Czy Damian Ratajczak rzeczywiście może w ciągu pięciu lat trafić do Grand Prix? Daj znać w komentarzu, jak oceniasz jego szanse!



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane