Daniel Bewley nie może się doczekać Speedway Grand Prix w Warszawie „To największa runda w kalendarzu”
Daniel Bewley nie może się doczekać Speedway Grand Prix w Warszawie „To największa runda w kalendarzu”
Tam pomimo czwartego pola zawodnik Betard Sparty Wrocław zajął drugą lokatę przyjeżdżając m.in. przed swoim klubowym kolegą Bradym Kurtzem. Po pierwszej rundzie zainkasował 18 punktów do klasyfikacji przejściowej w walce o tytuł indywidualnego mistrza świata, ale do prowadzącego Bartosza Zmarzlika traci już 6, po tym jak Polak również wygrał sprint kwalifikacyjny.
– Żużel to 20 biegów i finał, a wszystko jest dopracowane między biegami. Grand Prix polega na pokazywaniu determinacji przez całą noc i to właśnie kocham w wyścigach. Wprowadziliśmy kilka zmian w ciągu nocy i faktycznie poprawiłem swoje starty. Udało mi się dobrze wystartować w biegu ostatniej szansy, a finał był całkiem niezły, biorąc pod uwagę, że czwarte pole było dość słabe. – mówił Bewley dla fimspeedway.com
Najbliższe zmagania Speedway Grand Prix czekają nas w Warszawie na PGE Narodowym. Jest to zdecydowanie najbardziej prestiżowa runda w kalendarzu, tym bardziej że nie zobaczymy już rywalizacji w Cardiff. Wielu kibiców na trybunach i to nie tylko z Polski, bo jak sam Bewley przyznał, że wielu Brytyjczyków również wspiera go i Roberta Lamberta podczas tych zawodów.
– Przez ostatnie lata dobrze mi szło w Warszawie. Teraz gdy straciliśmy Cardiff, to czuje, że Warszawa jest największą rundą w kalendarzu Grand Prix. Jest to w pewnym sensie dom żużla. Zawsze tam są tłumy polskich kibiców, ale jest to też dobre dla podróżujących fanów. Zawsze jest tam też wielu Brytyjczyków, więc nie mogę się doczekać tych zawodów. – przyznał.



- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje