Żużel. Bartosz Zmarzlik szczerze o tym, co ważniejsze niż mistrzostwo świata. „To sens życia”
Sześciokrotny mistrz świata mówi o trofeach, ale nagle schodzi na temat, który zmienia wszystko. Bartosz Zmarzlik przyznał w rozmowie z nami, co naprawdę go rozkleja i co stawia ponad sportowe sukcesy. Te słowa pokazują zupełnie inną stronę dominatora światowego żużla.
Za kulisami kolejnych tytułów mistrza świata kryje się rzeczywistość, której kibice często nie widzą. Bartosz Zmarzlik, dominator światowego żużla i jedna z największych postaci w historii tej dyscypliny, w szczerej rozmowie specjalnie dla nas opowiedział o tym, co naprawdę napędza go poza torem i co daje mu największe emocje.
Choć dla kibiców pozostaje symbolem sportowej perfekcji, jego codzienność wygląda zupełnie inaczej, niż można się spodziewać. W trakcie rozmowy szybko okazało się, że dla lidera światowego żużla największe znaczenie mają sprawy, które nie mają nic wspólnego z wynikami czy medalami.
Żużel. Nerwowe odliczanie w PSŻ Poznań. Inauguracja zagrożona?
Bartosz Zmarzlik wprost o emocjach i rodzinie. „To sens życia”
Podczas rozmowy z nami żużlowiec nie ukrywał, że najważniejsze momenty w jego życiu wcale nie są związane z kolejnymi triumfami na torze. – „Zawsze przy wyjątkowych okazjach, gdy pomyślę o sukcesie i o moich dzieciach, budzą się we mnie szczególne emocje” — przyznał Bartosz Zmarzlik specjalnie dla naszego portalu Best Speedway TV.
Jak tłumaczył, ogromny wpływ na jego podejście do życia miało własne dzieciństwo i relacja z rodzicami. Teraz sam chce przekazać swoim synom te same wartości. – „Chciałbym być takim samym rodzicem dla moich dzieci, jak moi rodzice byli dla mnie. To dla mnie duże wyzwanie jako człowieka.”
Zmarzlik podkreślał, że rodzicielstwo to dla niego coś znacznie więcej niż tylko obowiązek. – „To jest sens życia. To coś niesamowitego.”
Życie mistrza świata poza kamerami. Tak wygląda codzienność Zmarzlika
W rozmowie zawodnik zdradził także, jak wygląda jego życie, gdy gasną światła reflektorów i kończy się sportowa rywalizacja.
Zamiast luksusowego stylu życia wybiera proste rzeczy — czas z rodziną, wspólne wyjazdy i aktywność z dziećmi. – „Ubieramy się w dres, idziemy do lasu, jedziemy na tor i bawimy się w błocie. To najlepszy czas dla mnie.”
Żużel. Łódź odlicza do IMME 2026 i SGP! Ponad 60 procent biletów już sprzedane
Żużlowiec przyznał, że w takich chwilach wraca wspomnieniami do własnego dzieciństwa i relacji z ojcem. – „Wcielam się w młodego chłopaka sprzed piętnastu lat, który robił to ze swoim tatą. Teraz mogę robić to ze swoimi synami.”
Mistrzostwo świata czy życie rodzinne? Zaskakujące porównanie Zmarzlika
Najbardziej zaskakujące słowa padły jednak, gdy rozmowa zeszła na temat sportowych sukcesów. Zmarzlik przyznał, że emocje związane z rodziną potrafią być dla niego równie silne jak zdobywanie mistrzostwa świata. – „Mistrzostwo świata w sporcie jest czymś niezwykłym, ale niezwykłe są też rzeczy w życiu codziennym, w domu i w rodzinie. To równie ważne i wzruszające.”
To podejście pokazuje zupełnie inną perspektywę dominatora światowego żużla — człowieka, który mimo ogromnych sukcesów pozostaje mocno zakorzeniony w rodzinnych wartościach.
Cena bycia numerem jeden. Zmarzlik o wyrzeczeniach i presji
W rozmowie z nami zawodnik odniósł się także do ceny, jaką płaci się za sportową dominację. Jak przyznał, życie mistrza świata oznacza ogromne wyrzeczenia i permanentną koncentrację na pracy. – „Przy każdym tytule mistrza świata dwa–trzy miesiące są wyjęte z życia. Człowiek koncentruje się w stu procentach na swojej pracy.”
Jednocześnie podkreślił, że kluczem jest odpowiednia organizacja czasu i wsparcie najbliższych.
Słowa Bartosza Zmarzlika pokazują, że za sportową dominacją stoi nie tylko perfekcja na torze, ale także jasno określone wartości poza nim. Jeśli to właśnie one są jego największą siłą, najbliższe sezony mogą tylko potwierdzić, że jego motywacja wciąż pozostaje nienaruszona.



- Żużel. Bartosz Zmarzlik szczerze o tym, co ważniejsze niż mistrzostwo świata. „To sens życia”
- Żużel. Nerwowe odliczanie w PSŻ Poznań. Inauguracja zagrożona?
- Żużel. Łódź odlicza do IMME 2026 i SGP! Ponad 60 procent biletów już sprzedane
- Żużel. Kamil Brzozowski wróci u boku selekcjonera? W kuluarach coraz głośniej…
- Żużel. GKM Grudziądz łapie rytm w Hiszpanii. W tym sezonie chcą więcej