Andrzej Lebiediew skończył turniej w Czechach na upadku! Łotysz przekazał co z jego zdrowiem
Andrzej Lebiediew skończył turniej w Czechach na upadku! Łotysz przekazał co z jego zdrowiem
W niedzielę w Pardubiacach odbył się jeden z najbardziej prestiżowych turniejów żużlowych na całym świecie. Rozegrana została bowiem Zlata Prilba, która po raz kolejny zebrała kibiców sportu żużlowego z całego świata. Jednym z jej uczestników był Andrzej Lebiediew. Indywidualny Mistrz Europy nie będzie mógł zaliczyć tego dnia do udanych, gdyż jego udział w zmaganiach zakończył się bardzo pechowo.
Turniej za naszą południową granicą miał być kolejnym sukcesem dla ambitnego zawodnika. Stały uczestnik cyklu Speedway Grand Prix chciał pokusić się o wygranie całych zawodów. Można powiedzieć, że zadanie miał nieco ułatwione, gdyż nie musiał przechodzić eliminacji i od razu znajdował się w ćwierćfinałach. Podczas swojego pierwszego startu upadł jednak na tor wraz z Janem Kvechem.
Andrzej Lebiediew tego dnia nie wyjechał już na tor, a sam zawodnik uskarżał się na ból ręki. To mogło wywołać niepokój wśród fanów zawodnika i oznaczać, że sezon zakończy się dla niego kontuzją. Na szczęście jednak nic złego się nie stało, a po zawodach na swoim Instagramie Indywidualny Mistrz Europy dał jasny komunikat, że z jego kośćmi jest wszystko w porządku.

Adnrzej Lebiediew w przyszłym sezonie wystartuje zarówno w PGE Ekstralidze jak i Speedway Grand Prix. Po dłuższym szukaniu klubu w najlepszej żużlowej lidze świata miejsce zwolniło się w ebut.pl Stali Gorzów. Oferta z czwartej drużyny tego sezonu spadła jak z nieba Łotyszowi i on sam postanowił z niej skorzystać.


- Żużel. Kolejne wzmocnienie Speedway Kraków. Gwiazda wystartuje w KLŻ
- Żużel. Start Gniezno był blisko upadku. Klub ujawnia kulisy kryzysu
- Żużel. Bartosz Zmarzlik zaskoczył ws. przyszłości. Padła szczera odpowiedź o kontrakcie
- Żużel. Kolejarz Opole walczy o juniora z ROW Rybnik. Spadła cena za wypożyczenie
- Żużel. GKM Grudziądz stawia na młodość. Bailey może dostać szansę w Ekstralidze