Fatalny wypadek na torze w Rybniku. Falubaz pojedzie w osłabieniu w rewanżowym finale?
Fatalny wypadek na torze w Rybniku. Falubaz pojedzie w osłabieniu w rewanżowym finale?
Piątkowy pierwszy finał 1. Ligi Żużlowej, w którym ROW Rybnik podejmował u siebie Enea Falubaz Zielona Góra. Mecz obfitował w wiele emocji na torze. Niestety w ostatnim wyścigu całego spotkania doszło do fatalnego wypadku.
Na wyjściu z pierwszego łuku, jadącego na czwartej pozycji Krzysztofa Buczkowskiego targnęło, przez co zahaczył on o tyle koło Rasmusa Jensena. Po minimalnym kontakcie ze swoim kolegą z drużyny Buczkowski z całym impetem uderzył głową o tor. Żużlowiec Falubazu nie podnosił się, a na torze pojawiła się karetka pogotowia. Krzysztof wstał, po czym udał się do ambulansu.
Dla Krzysztofa Buczkowskiego był to trzeci upadek w całym spotkaniu w Rybniku, lecz zdecydowanie najgorszy. Ewentualna jego kontuzja nie byłaby dobrą informacją dla Falubazu, który rewanż pojedzie już za tydzień u siebie.
W sobotę zawodnik zamieścił na swoim Instagramie zdjęcie beczki z wodą i lodem. Można zatem wywnioskować, że wszystko jest w porządku, a zawodnik jest tylko poobijany i daje swojemu ciału czas warunki do regeneracji.
Magazyn Żużlowy – kliknij TUTAJ
- Żużel. Nerwowy początek i potem pełna kontrola. Coś tu zaczęło działać
- Żużel. Nie wytrzymał po meczu. Dobrucki uderzył w zawodników
- Żużel. Internet huczy po weekendzie! Te wpisy mówią wszystko
- Żużel. 500 zł za mecz Falubazu?! Te słowa pójdą w świat
- Żużel. To już nie ten Madsen? Padły bardzo mocne słowa