Żużel. Brady Kurtz ma trzy punkty przewagi. Czy ktoś naprawdę skreślił Bartosza Zmarzlika?
Brady Kurtz jest liderem cyklu Speedway Grand Prix 2026 i przed sobotnimi zawodami we Wrocławiu wyprzedza Bartosza Zmarzlika o trzy punkty. Dla wielu kibiców to znak, że w końcu nadchodzi zmiana na tronie. Problem polega na tym, że podobne prognozy słyszeliśmy już wcześniej. A Zmarzlik za każdym razem odpowiadał w ten sam sposób – kolejnym tytułem mistrza świata.
Bartosz Zmarzlik jedzie po historyczny siódmy tytuł mistrza świata przed Speedway Grand Prix Wrocław 2026
Po czterech rundach tegorocznego cyklu Speedway Grand Prix liderem klasyfikacji generalnej jest Brady Kurtz z dorobkiem 65 punktów. Bartosz Zmarzlik ma na swoim koncie 62 oczka i pozostaje tuż za Australijczykiem. Różnica jest niewielka, ale dyskusja wokół obu zawodników rozgrzewa kibiców coraz bardziej.
Kurtz imponuje regularnością i świetnie wykorzystał podwójną rundę w Manchesterze. Wielu fanów już dziś widzi w nim nowego mistrza świata. Warto jednak pamiętać, że sezon dopiero wchodzi w decydującą fazę, a Zmarzlik od lat pokazuje, że najlepiej czuje się właśnie wtedy, gdy presja staje się największa.
Polak ma już sześć tytułów mistrza świata i wyrównał rekord należący wcześniej do Ivana Maugera oraz Tony’ego Rickardssona. W tym sezonie może zostać pierwszym zawodnikiem w historii Speedway Grand Prix, który sięgnie po siódme mistrzostwo świata.
Rok temu Kurtz był o krok. Zmarzlik i tak wygrał
Historia tej rywalizacji jest jeszcze ciekawsza, gdy spojrzymy na poprzedni sezon. W 2025 roku Brady Kurtz wygrał pięć rund Grand Prix z rzędu i do ostatnich zawodów walczył o złoto. Ostatecznie przegrał jednak z Bartoszem Zmarzlikiem zaledwie o jeden punkt.
To właśnie dlatego wielu ekspertów podchodzi dziś ostrożnie do wszelkich prognoz. Kurtz już udowodnił, że jest zawodnikiem zdolnym rzucić wyzwanie królowi światowego speedwaya. Nie udowodnił jednak jeszcze, że potrafi odebrać mu koronę. Zobacz także: Klasyfikacja FIM Speedway Grand Prix 2026–>
Wrocław może być początkiem kolejnego rozdziału
W sobotę oczy całego żużlowego świata będą skierowane na Stadion Olimpijski. Bilety zostały wyprzedane, a kibice liczą na kolejną odsłonę pojedynku dwóch największych gwiazd obecnego speedwaya.
Dla Brady’ego Kurtza będzie to okazja do umocnienia się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Dla Bartosza Zmarzlika – szansa, aby przypomnieć wszystkim, dlaczego od kilku lat pozostaje najważniejszą postacią światowego żużla. Bo choć Australijczyk prowadzi w tabeli, to właśnie Polak wciąż jest człowiekiem, którego wszyscy próbują pokonać.

- Żużel. Mecz o oddech w tabeli! Kto wykona ważny krok?
- Żużel. Lider kontra rewelacja ostatnich tygodni! Bydgoszczanie pozostaną niepokonani?
- Żużel. Wielki hit w Toruniu! Motor odzyska miejsce w ścisłej czołówce?
- Żużel. Wilki Krosno wstrząśnięte. Marcus Birkemose może zostać zawieszony
- Żużel. GKM Grudziądz podjął decyzję. Człowiek, który odmienił klub, zostaje na dłużej