Żużel. PSŻ Poznań zaczyna sezon z problemami, ale Jóźwiak jasno: „Nie pojedziemy się położyć”
PSŻ Poznań sezon 2026 – trudny start, kontuzja Iversena i jasny cel: play-off
PSŻ Poznań sezon 2026 zaczyna w trudnych warunkach, ale w klubie nie ma mowy o odpuszczaniu. Trener Eryk Jóźwiak jasno daje do zrozumienia, że jego zespół nie pojedzie na wyjazdy tylko po to, żeby „odbębnić” mecze. Wręcz przeciwnie – chce walczyć i napsuć krwi rywalom już od pierwszych kolejek.
Poznaniacy na starcie sezonu będą musieli zmierzyć się z poważnym problemem, bo ponownie zabraknie Nielsa Kristiana Iversena. Duńczyk wraca do zdrowia po urazie, ale sztab podchodzi do jego sytuacji spokojnie i bez zbędnego ryzyka. – „Najważniejsze, żeby płuco doszło do siebie” – podkreśla Jóźwiak w rozmowie dla sp360.pl, zaznaczając jednocześnie, że klub ma komfort korzystania z zastępstwa zawodnika i nie będzie przyspieszał powrotu lidera na siłę.
Mimo tego osłabienia w Poznaniu nie brakuje optymizmu. Trener zwraca uwagę na atmosferę w drużynie, która może być jednym z kluczowych elementów w walce o play-off. Zawodnicy spędzają ze sobą dużo czasu, rozmawiają i wymieniają się doświadczeniami, co w żużlu ma ogromne znaczenie nie tylko na torze, ale również w parku maszyn. Jak sam przyznaje, w tym sezonie nie powinno być problemu z integracją zespołu, bo wszystko funkcjonuje naturalnie.
Przygotowania do sezonu również nie należały do najłatwiejszych. Z powodu modernizacji toru na Golęcinie drużyna musiała trenować poza domowym obiektem. Pierwsze jazdy w chorwackim Gorican miały charakter rozruchowy, a dopiero kolejne treningi i sparingi pozwalały zawodnikom wejść w rytm rywalizacji. Jóźwiak podkreśla jednak, że to normalny etap i najważniejsze będzie dopięcie wszystkiego sprzętowo na inaugurację ligi.
Żużel. Juniorzy wchodzą bez kompleksów. Pawełczak i Przyjemski napsują krwi gwiazdom?
Żużel. Najlepsi pojadą w Gdańsku! Znamy składy na MPPK
Największym wyzwaniem na starcie sezonu będą jednak wyjazdy do Ostrowa i Bydgoszczy. To właśnie tam PSŻ rozpocznie ligową rywalizację i – jak przyznaje trener – łatwo nie będzie. Mimo to nie ma mowy o defensywnym podejściu. – „Nie pojedziemy się położyć i chcemy napsuć krwi rywalom” – mówi wprost Jóźwiak. W Poznaniu liczą przede wszystkim na dobry wynik w Ostrowie, ale także w Bydgoszczy chcą pokazać się z zupełnie innej strony niż przed rokiem i zmazać plamę po wysokiej porażce.
Równolegle trwa modernizacja toru, która może mieć duży wpływ na przebieg sezonu. Nowe pochylenia i linie jazdy oznaczają konieczność zmiany przyzwyczajeń przez zawodników. Trener nie ukrywa, że największym wyzwaniem będzie tutaj nie sprzęt, a mentalne przestawienie się na nowe warunki. Klub liczy, że już w połowie kwietnia uda się wrócić na własny obiekt i rozpocząć regularne treningi.
Wszystko to sprawia, że PSŻ Poznań wchodzi w sezon z jednej strony osłabiony i wystawiony na trudny początek, ale z drugiej – dobrze poukładany i świadomy swoich celów. W Poznaniu nikt nie mówi o przetrwaniu sezonu. Tu jasno pada słowo „play-off”, a sposób, w jaki wypowiada się trener, sugeruje jedno – ta drużyna nie zamierza być tłem dla innych.



- Żużel. Wielka radość w Pres Toruń! Kawczyński wraca i pojedzie na inaugurację!
- Żużel. Czas na MPPK Gdańsk 2026! Kto faworytem sobotniej rywalizacji?
- Żużel. Niepokój wokół Woffindena! Reszta też nie zachwyca. TŻ Ostrovia rozważa kontrakt?
- Żużel. PSŻ Poznań zaczyna sezon z problemami, ale Jóźwiak jasno: „Nie pojedziemy się położyć”
- Żużel. Juniorzy wchodzą bez kompleksów. Pawełczak i Przyjemski napsują krwi gwiazdom?