GKM Grudziądz tradycyjnie zaprasza sztaby gości! Kościecha chce powtórki z 2023 roku
GKM Grudziądz ma ciekawą tradycję związaną z zapraszaniem trenerów gości na obiad! Podobnie będzie przed półfinałowym meczem z Motorem
Dzisiaj wieczorem Bayersystem GKM Grudziądz rozpocznie walkę w fazie play-off PGE Ekstraligi. Przed „Gołębiami” zostało jednak postawione bardzo trudne zadanie. Ich półfinałowym rywalem będzie bowiem Orlen Oil Motor Lublin. Podopieczni Roberta Kościechy już raz w przeszłości potrafili dokonać niemożliwego i wysoko pokonali mistrzów Polski. Teraz w Grudziądzu chcą powtórki z tamtych wydarzeń.
Żużel w tv. Gdzie oglądać decydujące mecze żużlowe
Wydarzenia z 2023 roku zapadły w pamięć każdemu kibicowi klubu z Grudziądza. Wtedy grudziądzanie pokonali Orlen Oil Motor Lublin aż 56:34, czym odebrali lublinianom również punkt bonusowy. Teraz wygrana w dwumeczu byłaby kolejną sensacją, ale także spełnieniem marzeń drużyny GKM-u. Robert Kościecha chce powtórzyć takie rozstrzygnięcie. W rozmowie z Gazetą Pomorską szkoleniowiec „Gołębi” podzielił się również przedmeczową tradycją grudziądzan.
– Mamy taki zwyczaj w klubie, że zawsze zapraszamy trenerów drużyny przeciwnej na obiad. Maciej Kuciapa od tamtego meczu w Grudziądzu już nie chodzi i przywozi swoje kanapki. Już jednak zapowiedziałem, że zapraszam ich przed meczem przynajmniej na podwieczorek, mam nadzieję, że skorzystają. A tak już poważnie chcemy powalczyć o niespodziankę, choć wiemy, jak silnym zespołem jest Motor, zwłaszcza u siebie – mówił Kościecha.
Stal Rzeszów blisko zakontraktowania nowego U24!?
Bayersystem GKM Grudziądz, szczególnie w zeszłym roku, mógł liczyć na widoczny atut własnego toru. W tym sezonie na swoim domowym owalu grudziądzanie nie zdołali w rundzie zasadniczej urwać punktów faworytom. Ostatnia bardzo wysoka wygrana z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa może jednak wlać w serca grudziądzkich fanów optymizm. Przed rozpoczęciem fazy play-off GKM ma problemy już za sobą.
– Wiele nie zmienialiśmy, tor jest przygotowywany podobnie i pasuje naszym zawodnikom, Myślę, że po problemach w trakcie sezonu, teraz to jest taki sam nasz handicap jak rok temu. Ostatnie mecze dodały nam wiele pewności. Owszem, to były słabsze zespoły od Motoru, ale też nasze zwycięstwa były bardzo imponujące. Myślę, że żadna drużyna w ekstralidze nie przepada za naszym torem. Nie wygraliśmy jeszcze w tym sezonie z rywalami z top 3, ale teraz jesteśmy innym zespołem – zapewnił w rozmowie z Gazetą Pomorską trener grudziądzan.
Poza historycznym osiągnięciem Bayersystem GKM Grudziądz nie próżnował również w kontekście zapewnienia sobie bezpiecznej przyszłości. „Gołębie” prowadziły rozmowy kontraktowe ze swoimi zawodnikami i przedłużyli umowy z takimi żużlowcami jak: Max Fricke, Michael Jepsen Jensen oraz Kevin Małkiewicz. Nie jest to jednak koniec działań grudziądzan na rynku transferowym.
– Regulamin dopuszcza takie rozmowy, więc żaden klub nie będzie z tym czekał. Cieszę się, że mamy kontrakty z Frickiem, Jensenem i Małkiewiczem, mamy już zabezpieczone pozycje liderów teamu. Kolejne rozmowy wciąż się toczą – przyznał.



- Leon Madsen wygrał w sądzie. Jest prawomocna decyzja w sprawie jego dzieci
- Polacy trenują w Gorican i Krsko. Sezon żużlowy 2026 nabiera tempa
- Emil Sajfutdinow – PGE Ekstraliga 2026. Obrona mistrzostwa KS Toruń będzie wyzwaniem
- Unia Leszno zaprezentowała kevlary na sezon 2026. Efektowny pokaz na lotnisku
- Cellfast Wilki Krosno 2026. Sponsor zostaje, klub mówi o walce o PGE Ekstraligę