Speedway Grand Prix. Ryga przesądzi o losach tytułu? Zmarzlik może odskoczyć!
Przed nami kolejna runda Speedway Grand Prix! Zawody w Rydze mogą być decydujące w walce o tytuł mistrzowski
Cykl FIM Speedway Grand Prix wchodzi w decydujący dla losów tytułu okres. Przed nami trzy ostatnie rundy rywalizacji o Indywidualne Mistrzostwo Świata. W najbliższą sobotę kibice sportu żużlowego będą mogli oglądać zawody w Rydze. Turniej może okazać się bardzo ważny, a być może nawet decydujący w kontekście walki o wygraną. Bartosz Zmarzlik w przeszłości jechał w stolicy Łotwy znakomicie. Z kolei Brady Kurtz jeszcze nigdy nie miał okazji tam startować.
Tegoroczna rywalizacja o Indywidualne Mistrzostwo Świata przebiega pod znakiem walki dwóch żużlowców. Bartosz Zmarzlik, który w ostatnich latach zdominował cykl, musi mierzyć się z Bradym Kurtzem. Australijczyk dzielnie walczy z pięciokrotny mistrzem świata, jednak to Polak ma na ten moment więcej punktów. Po siedmiu rundach Zmarzlik ma 9 punktów więcej, co oznacza, że jest bliżej zdobycia swojego szóstego złotego medalu w karierze.
SGP2 w Rydze na żywo. Gdzie oglądać finał z udziałem Polaków w TV i online?
Przed nami jednak jeszcze 3 turnieje rozgrywane w ramach Speedway Grand Prix. Zawody walki o mistrzostwo świata odbędą się w Rydze, we Wrocławiu oraz w Vojens. Bardzo ważna dla dalszych losów cyklu będzie już runda czekająca nas w najbliższą sobotę. Wtedy żużlowców przyjmie stolica Łotwy, gdzie po raz trzeci w historii odbędzie się runda Indywidualnych Mistrzostw Świata.
Wcześniejsze lata na torze w Rydze przebiegały pod znakiem dominacji Bartosza Zmarzlika. Obecny lider rywalizacji o mistrzostwo świata wygrywał na Łotwie zarówno w 2023 jak i w 2024 roku. To stawia go w roli wielkiego faworyta sobotnich zawodów i jednocześnie jest wiele znaczącą wiadomością w kontekście walki w klasyfikacji generalnej. Na zupełnie innym biegunie w kontekście ryskiego toru jest bowiem rywal Zmarzlika.
Unia Tarnów na dnie? Sponsor bez umowy, kasa w reklamówce, a klub się rozpada!
Brady Kurtz w tym roku debiutuje jako stały uczestnik Grand Prix. Australijczyk reprezentujący w Polsce barwy Betard Sparty Wrocław przywitał się z cyklem w świetnym stylu i ma na swoim koncie już 2 wygrane turnieje. Walczy on również z Bartoszem Zmarzlikiem o złoty medal mistrzostw świata. Kurtz już teraz ma jednak sporą stratę do Zmarzlika, a to, że następne zawody odbędą się w Rydze, wcale może mu nie pomóc.
Z racji na debiut 28-latka w cyklu jasne jest, że na niektórych arenach przyjdzie mu rywalizować po raz pierwszy. Owal w Rydze będzie bowiem nowy dla Australijczyka, gdyż wcześniej nie miał on okazji do jazdy w stolicy Łotwy. Nie da się ukryć, że to może nieco przeszkodzić Kurtzowi w odrabianiu strat w klasyfikacji generalnej. Nie jest to jednak decydujący czynnik, co pokazały już poprzednie rundy mistrzostw.
Brady Kurtz od samego początku pokazuje, że jest w znakomitej formie, a brak wcześniejszych występów w Rydze może mu nie przeszkodzić w zdobyciu wielu punktów na tym torze. Dla zawodnika z Australii najważniejsze będzie jednak to, aby ukończyć rywalizację przed Zmarzlikiem, co patrząc na dwa zwycięstwa Polaka na tym owalu, zdaje się już o wiele trudniejszym zadaniem.
Nie da się jednak ukryć, że to sprawi, iż sobotnie zawody będą jeszcze ciekawsze. Do końca walki o mistrzostwo pozostały trzy rundy, a margines błędu obu pretendentów do tytułu jest coraz mniejszy. Rywalizacja pomiędzy Zmarzlikiem a Kurtzem w sobotę może więc być naprawdę interesująca oraz wpłynąć na atrakcyjność zawodów w Rydze. Kto będzie górą w tym pojedynku? Przekonamy się w sobotni wieczór.



- Tai Woffinden wraca do gry! Mistrz świata ma za sobą pierwsze kółka w tym roku
- PGE Ekstraliga 2016: Bartosz Zmarzlik najskuteczniejszy. Tak wyglądało TOP10
- Leon Madsen wygrał w sądzie. Jest prawomocna decyzja w sprawie jego dzieci
- Polacy trenują w Gorican i Krsko. Sezon żużlowy 2026 nabiera tempa
- Emil Sajfutdinow – PGE Ekstraliga 2026. Obrona mistrzostwa KS Toruń będzie wyzwaniem